Mieszkanie z wielkiej płyty po metamorfozie. 87 m2 w krakowskiej Nowej Hucie pełne vintage detali i odważnych kolorów
To mieszkanie Dominiki i Pawła. Znajduje się w starej części Nowej Huty w Krakowie. Na osiedlu Na Skarpie powstała przestrzeń, która wymyka się współczesnym, monochromatycznym trendom. Tu rządzi kolor, i to niejeden!

Jest zielony, pudrowy róż i terakota. Nie brakuje tu wzorów i elementów vintage. Wiele się tu dzieje, ale wszystko tworzy niezwykle ciekawy miks. Odpowiada za to architektka Maria Kosińska-Krupa ze studia Huta Wnętrza. Wykreowała dla młodej pary 87 m2 czystej pasji, gdzie śmiałe dialogi kolorystyczne spotykają się z prywatną kolekcją sztuki i ikonami wzornictwa vintage. To wnętrze ma duszę i odczarowuje surowy rodowód wielkomiejskiej płyty.
Stare i nowe
Modernizacja mieszkań z wielkiej płyty wymaga skrupulatnego planu. Wiąże się z przebudowami, ale też bardzo często wymaga odpowiedniego podejścia do zastanej tkanki, by zachować historię danego miejsca. W tym przypadku największym wyzwaniem była łazienka. Wymagała całkowitej przemiany zarówno pod kątem estetycznym, jak i funkcjonalnym, co przekładało się na zmianę położenia wszystkich przyłączy.

W 87-metrowym mieszkaniu udało się jednak zaplanować wszystko, co niezbędne jest właścicielom. Jest przytulna kuchnia, łazienki, wygodna strefa dzienna z monumentalną biblioteczką, a nawet gabinet ukryty za luksferami.
Strefa wejścia
Już od wejścia wita fuzja barw! Ściany i ukryte drzwi wewnętrzne zostały podzielone kolorem w sposób, który wprost nawiązuje do klasycznej, krakowskiej lamperii w dawnym stylu. Temu tradycyjnemu zabiegowi towarzyszą jednak ultranowoczesne akcenty przełamujące surowość wielkiej płyty, takie jak ściana z luksferów oraz geometryczne, barwne płytki na posadzce, które pięknie rozpraszają wpadające do korytarza światło.
1 z 1

Tu można szybko i łatwo do gabinetu, który został ukryty za ścianą ze szklanych luksfer. Domowe biuro również cieszy mirażem barw, tworząc z resztą mieszkania wysmakowany dialog.
1 z 1

Literatura i ikony dizajnu
Strefa dzienna to ważny punkt tego mieszkania. Nie tylko intryguje domowników i pełni funkcję reprezentacyjną. To również miejsce, w które zachwyca najbardziej. Odpowiadają za to nie tylko ikony dizajnu, ale i pięciometrowa biblioteczka o prostej formie i stonowanej kolorystyce. Książki są bowiem integralną częścią życia właścicieli, a dla pani Dominiki stanowią także narzędzie codziennej pracy twórczej.

Tuż obok dominuje strefa jadalniana, w której stanął piękny, okrągły stół wykonany z litego dębu. Towarzyszą mu pieczołowicie dobrane krzesła vintage, a nad całością czuwa absolutna ikona światowego wzornictwa, czyli kultowa lampa projektu Louisa Poulsena, która wieczorami buduje intymny, ciepły nastrój.
1 z 1

Równowagą dla geometrycznego ładu biblioteki jest przeciwległa ściana wypoczynkowa. Projektantka zestawiła tam głęboki, ceglasty odcień narożnika z dynamiczną kompozycją obrazów z prywatnej kolekcji inwestorów oraz wielobarwnymi plamami geometrycznymi namalowanymi bezpośrednio na ścianie.
1 z 3

2 z 3

3 z 3

Malarskie płótna
Strefy prywatne, na które składają się sypialnia oraz łazienki to przestrzenie, które niczym malarskie płótna, zachwycają kalejdoskopem odcieni. W alkowie centralną dekoracją jest wielobarwny, subtelny mural wykonany z tynków naturalnych przez krakowską artystkę, który w genialny sposób spaja wszystkie odcienie przewijające się przez całe mieszkanie. Dopełnieniem tego vibe'u są długa na cztery metry szafa z misternymi, półowalnymi frezowaniami oraz rzeźbiarskie formy opraw oświetleniowych.

Łazienka to kolejne dzieło sztuki wnętrzarskiej! Posadzkę oraz część ścian pokryły wyraziste, kobaltowo-białe płytki o mocnym geometrycznym wzorze, które nadają wnętrzu niemal artystyczny, galeryjny charakter. Aby zrównoważyć ten silny akcent, pozostałe płaszczyzny pokryto subtelnym pudrowym różem i czystą bielą, co w elegancki sposób odtwarza motyw lamperii z przedpokoju. Wszystko wieńczy grafika w odcieniach nieba.
1 z 7

2 z 7

3 z 7

4 z 7

5 z 7

6 z 7

7 z 7


