Oddali dzieciom rodzinny dom i przenieśli się do mieszkania nad Wisłą. Z łóżka widzą rzekę, a z wanny Port Praski
Nowoczesny, minimalistyczny i elegancki. Ten apartament to przykład tego, jak urządzać wnętrze w stylu quiet luxury. I choć kontrasty są tu mocne i wyraziste, wystrój "nie krzyczy". Jest urządzony z wyczuciem smaku i całkowitym wsłuchaniem się w potrzeby właścicieli.

To mieszkanie ma 100 m2 i jest zaprojekowane przez Ewę Dydę-Nowakowską dla dwuosobowej rodziny. Właściciele, małżeństwo w średnim wieku, postanowili zostawić dzieciom poprzednie mieszkanie i zacząć "na nowo"; w nowej lokalizacji i wnętrzu. Postawili na Port Praski, i nic w tym dziwnego. To jeden z najcenniejszych przyrodniczych terenów w mieście i prawdziwa oaza zieleni. Krótko mówiąc: idealne miejsce na jesień życia.
Na nowo, ale z sentymentem
Właściciele chcieli zacząć od nowa, choć z sentymentem podeszli do wyposażenia znajdującego się w ich starym mieszkaniu. To dlatego przenieśli nieco śladów historii do apartamentu na Wisłą. Wykorzystali stylowe krzesła, duże gabinetowe biurko i artdecowską komodę, które idealnie korespondują z eleganckim sznytem ich nowego, nowoczesnego wnętrza.

Idą zmiany
Mieszkanie oferowało fenomenalne położenie i widoku, jednak jego układ nie należał do najlepszych. Najbardziej reprezentacyjne pomieszczenia wychodziły oknami na dziedziniec, a najlepsze widoki dawała… sypialnia. Zaczęło się więc od nowych definicji i i granic. Sypialnia została połączona z łazienką, a wanna trafiła pomiędzy łóżko a okno. Dzięki temu na Wisłę i port można dziś patrzeć równie dobrze sprzed kołdry, co spod piany. Architektka całkowicie zabudowała przestrzeń za wezgłowiem łóżka, kryjąc w ten sposób łazienkę ze strefą prysznicową.
1 z 1

Strefa dzienna także przeszła drobny lifting. Zburzona została ściana dzieląca kuchnię od salonu, co otworzyło pomieszczenia. Dzięki temu do pomieszczenia wpadło mnóstwo światła, a całość zyskała na optyce. Teraz pokoje wydają się na znacznie większe, a ten rezultat potęguje dymione lustro umieszczone na końcu salonu.

Elementy elegancji
Stylem dominującym we wnętrzu jedno nowoczesna elegancja skupiona wokół brązów, kontrastów i kamiennych wzorów. Ewa Dyda-Nowakowska zestawiła tu rzeczy, które na pozór do siebie nie pasują: kamień z tkaniną, lustro z drewnem, antyki z nowoczesnym designem, co zaowocowało niebanalną i hipnotyzującą mieszanką.
1 z 1

Do stylowych mebli gospodarzy Ewa Dyda-Nowakowska dopasowała stonowaną, naturalną, sprzyjająca wypoczynkowi kolorystykę, a ciemnobrązową zabudowę zestawiła z jasnymi barwami ścian.
1 z 1

Wnętrze ocieplają strukturalne narzuty, pledy i poduchy, a zasłony uszyte na zamówienie w firmie Fagotex, ładnie nawiązują do wełnianej tapicerki mebli absynth, która zaprojektowała i wykonała sofy, pufy, szezlongi i łóżka do tego wnętrza. Przytulności w salonie i sypialniach dodają fornirowane deski na podłodze od firmy TerHuerne.
1 z 1

Główny bohater
By jak najpełniej wydobyć głębię kamiennych slabów i rozświetlić wystrój, architekta wprowadziła wiele opraw świetlnych, które budują klimat. spoty oraz lampy tubowe i listwowe polskiej marki Nowodvorski odpowiadają za praktyczną odsłonę wystroju, natomiast abażury hiszpańskiej marki LZF z zaplatanych wstęg giętych z drewna balsowego w sypialni czy osprzęt elektryczny włoskiej marki Fontini gwarantują nastrój, który sprzyja odprężeniu.
1 z 8

2 z 8

3 z 8

4 z 8

5 z 8

6 z 8

7 z 8

8 z 8


