Szałwia, pudrowy róż i organiczny modern classic. Odwiedzamy 66-metrowe mieszkanie na Ochocie
Znudzeni wszędobylskim beżem? My też! Właściciele tego 66-metrowego mieszkania również chcieli uciec od efektu nudnego "królestwa beżu". Architektki z pracowni FUGA Architektura Wnętrz zaproponowały więc atrakcyjną alternatywę w postaci organicznej wersji stylu modern classic z pastelami na czele.

Te wnętrza to ciekawa hybryda. Jest tu cała parada pastelowych kolorów, a także lawina miękkich form adekwatnych dla stylu organicznego. Zamiast jednak totalnego spokoju pojawiają się również odważne akcenty modern classic. I to właśnie dlatego to 66-metrowe mieszkanie na warszawskiej Ochocie intryguje już od progu. Nam kojarzy się z wiosną, a Wam?
Park jako inspiracja
Punktem wyjścia był Park Szczęśliwieckiego, który rozpościera się za oknem mieszkania. Jego zieleń i kojące barwy natury miały znaleźć swoje miejsce wewnątrz. I tak też się stało. Zanim jednak 66 m2 stało się naturalną idyllą, koniecznych było kilka zmian. Dotychczasowy układ funkcjonały nie dawał domownikom maksymalnego komfortu. To dlatego architektki z pracowni FUGA Architektura Wnętrz otworzyły część dzienną i wyraźnie oddzieliły od niej część prywatną. Kuchnia, salon i jadalnia stworzyły jedną, spójną całość rozświetlona promieniami słońca.
Klienci przyszli do nas z bardzo spójnym zestawem referencji i to one stały się punktem wyjścia do projektu. Naszą rolą było ich przefiltrowanie i przełożenie na autorskie rozwiązania. Takie, które będą nie tylko estetyczne, ale też lekkie wizualnie i funkcjonalne na co dzień. Stąd pojawiły się uwspółcześnione formy zabudów, półokrągłe wykończenia czy meble „unoszące się” nad podłogą, które sprawiają, że stosunkowo duże bryły nie przytłaczają przestrzeni.
Paleta barw, którą wypełniły 66 m2 mieszkania, to prawdziwa poezja wiosny. Szałwia, pastele, zgaszone zielenie z musztardowym podtonem, pudrowy róż. Do tego baza w postaci ciepłych beżów i brązów, które wdzięczą się na desce podłogowej czy kwarcytowych blatach.
1 z 5

2 z 5

3 z 5

4 z 5

5 z 5

Udane pierwsze wrażenie
Za dobre, pierwsze wrażenie odpowiada tu hol. Jest preludium do klimatu panującego w całym mieszkaniu. Architektki stanęły tu przed wyzwaniem adaptacji ciasnej i trudnej przestrzeni. Rozwiązaniem okazała się zabudowa, wykończona w delikatnym, pastelowym różu, subtelnie zapowiada paletę barw obecną w dalszej części mieszkania. Strefa wejściowa została lekko „wpuszczona" w przestrzeń salonu, co optycznie otworzyło hol, a przy okazji wygospodarowało dodatkowe miejsce do przechowywania. Nawet powstało tu wygodne siedzisko, które jest nieco "efektem ubocznym" całego przedsięwzięcia.


Trzy funkcje w jednym
Strefa dzienna, otwarta i przestronna pełni trzy funkcje. Łączy salon, kuchnię oraz jadalnię. Jej bazą są beże i brązy obecne w naturalnych materiałach: desce podłogowej czy kwarcycie widocznym na blatach, jednak zgodnie z życzeniem inwestorów nie dominują we wnętrzu. W części wypoczynkowej uwagę przyciąga jasna sofa i organiczny fotel marki IWC, których wyraziste, ale zaskakująco lekkie wizualnie bryły budują klimat całości. Przy okrągłym stole jadalnianym stanęły krzesła polskiej marki The Good Living, których subtelna linia świetnie współgra z całością. Stolik kawowy z ryflowanego szkła i designerskie lampy marki Brokis dopełniają kompozycję.
Zależało nam, żeby strefa dzienna była czytana jako jedna, pełna harmonii przestrzeń, a nie zestaw oddzielnych funkcji. Przejście zabudowy kuchennej w szafkę RTV pozwoliło nam to osiągnąć. Ten zabieg jeszcze skuteczniej uporządkował przestrzeń, zwiększył ilość miejsca do przechowywania i przede wszystkim sprawił, że kuchnia nie dominuje wizualnie nad salonem.
Kuchnia to integralna część strefy dziennej. Jej granice subtelnie zaznacza wysoka zabudowa, w której dyskretnie ukryty jest kącik kawowy oraz pojemne moduły do przechowywania. Bazą materiałową tej strefy są drewno oraz kwarcyt, idealnie harmonizujące z pastelową paletą organicznego nurtu.

Dwie łazienki
W mieszkaniu znajdują się dwie łazienki i choć są spójne stylistycznie, to panują w nich odmienne klimaty. Gościnna toaleta to królestwo różu. Zabrudzony ton, efektowna umywalka wpuszczona w blat, organiczne lustro bez ramy i buduarowe oświetlenie tworzą przestrzeń nastrojową, niemal scenograficzną. W łazience właścicieli dominuje inna paleta. Szaro-zielone tło ubogacają prysznic oraz umywalka wpuszczona w blat z konglomeratu, które dają efekt elegancji, jednak bez nachalnej ostentacji.
1 z 2

2 z 2


