Gdy dzieci wyfrunęły z gniazda, właściciele zmienili wszystko. Efekt zachwyca! Odwiedzamy dom w Czernikowie
Mury tego domu w Czernikowie przez trzy pokolenia była skarbnicą wspomnień. Gdy jednak dzieci wyfrunęły z gniazd, rodzice postanowili całkowicie odświeżyć wnętrza. Przy pomocy Magdaleny Bielickiej z Pracowni Magda nadali przestrzeniom nowy sznyt, nie odbierając im jednak duszy.

Zadanie wymagało sporej wrażliwości i umiejętności łączenia tego, co zastane z czymś nowym oraz świeżym. Bo w tej renowacji nie chodziło o nadanie nowej tożsamości, ale o splecenie wspomnień z nowoczesnymi detalami. Udało się doskonale, bo teraz wnętrza domu w Czernikowie emanują elegancją, a każde z pomieszczeń wypełnia harmonijny rytm.
Światło jako główny bohater
Zmiany był diametralne, a kluczowym zadaniem było wpuszczenie do wnętrz mnóstwo światła. Żeby promienie słońca wypełniły pokoje, konieczne było przearanżowanie strefy dziennej. Ta w myśl założeń inwestorów miała zamienić się w spójną przestrzeń, na którą miały składać się kuchnia, salon oraz hol. Żeby to się udało, konieczna była ingerencja konstruktora. Powstała oś łącząca poszczególne strefy, która umiejętnie filtruje światło, od wschodu, aż po zachód.
1 z 1

Świetlny spektakl roczna się już od wejścia. Hol otulony promieniami słońca stał się centrum tego domu! Wzrok przykuwa tu charakterystyczna posadzka ułożona z mozaiki Winckelmans w tradycyjny wzór z bordiurą, a tłem dla eleganckich sztukaterii i wysokich listw przypodłogowych, są jasne ściany skąpane w beżu oraz mlecznej bieli. Wnętrze ma klasyczny charakter, który potęguje sztuka. Przestrzeń ubogacają tryptyk Julity Malinowskiej oraz osiowo rozmieszczone, mosiężne lampy o kwiatowej formie z cenionej niemieckiej manufaktury Atelier Areti.
Oddzielna kuchnia
Kuchnia, choć jest częścią strefy dziennej, stanowi oddzieloną przestrzeń. Właściciele chcieli, odseparować ją, ale jednocześnie nie zamykać, dlatego łącznikiem między pokojami są efektowne, dwuskrzydłowe drzwi z naświetlem, ozdobione subtelnym motywem słońca. Po ich otwarciu wita sceneria rodem z angielskiej baśni! We wnętrzu dominuje okładzina ścienna oraz blat z marmuru Calacatta Viola o wyrazistym, niemal dramatycznym rysunku, który przełamuję elegancką formę mebli. Nad stołem wisi klasyczna lampa brytyjskiej marki Bert Frank, która dopełnia urok aranżacji.

Rodzinna przestrzeń
Hol, jadalnia i salon łączą się z ogrodem, tworząc przestrzeń sprzyjająca integracji. To prawdziwa enklawa domowników! Miejsce zostało wręcz stworzone do rodzinnych spotkań, celebrowania wolnego czasu i niespiesznego przeglądania albumów fotograficznych na rozłożystych sofach z kolekcji Artis.

Centrum tej przestrzeni jest kominek, który udało się zachować. Otulają go ściany wypełnione galerią sztuki! Kolekcjonowane przez lata pejzaże, które teraz harmonijnie współgrają z dziełami trójmiejskiego malarza Tomasza Kołodziejczyka, a wyjątkowy charakter tej strefy podkreślają autorskie meble, takie jak witryna oraz dwie komody, umiejętnie łączące nowoczesną formę z tradycją.

Miejsca tylko dla domowników
Oprócz strefy dziennej dostępnej dla każdego z domowników w domu jest też wiele prywatnych włości. Przykładem jest gabinet, który dzięki odpowiedniej estetyce, sprzyja wyciszeniu oraz pracy. Królują w nim stonowane, ciepłe barwy, a jego centralnym punktem jest unikatowe biurko zestawione z kultowym już fotelem Thonet S34 i minimalistyczną lampą Nuura. Przytulność wprowadza pojemna szafa z frontami z francuskiej rafii, która korespondującą z ciężkimi, luksusowymi kotarami z tkaniny Zoffany.

W alkowie właścicieli panuje buduarowy luksusu. Intymny klimat to zasługa tapety Ananbo dodatkowo podkreślonej kultową już lampą Petite Friture, która zwiesza się jak olbrzymi baldachim. Dopełnieniem całości jest komoda zaprojektowana przez Magdalenę Bielicką, ozdobiona biżuteryjnymi, mosiężnymi uchwytami od Pap Deco o botanicznych kształtach.

Ten projekt to wnętrzarska mapa skarbów, a najlepsze zostawiamy na koniec! Najbardziej zaskakującym pomieszczeniem jest powder room, czyli pokój toaletowy. Finezyjna, pastelowa tapeta Maison de Rome współgra tu z miękkimi, welurowymi meblami i szklanymi stolikami, tworząc niezwykle zmysłowy klimat. W osi okna stanęła lekka toaletka oraz regał na biżuterię marki HK Living, cpo buduje nieco eklektyczny nastrój.
1 z 14

2 z 14

3 z 14

4 z 14

5 z 14

6 z 14

7 z 14

8 z 14

9 z 14

10 z 14

11 z 14

12 z 14

13 z 14

14 z 14


