Za projektem wnętrz stoi Jagoda Ziółkowska z pracowni JT GRUPA. Inwestorzy, zamożni ludzie znający się na trendach, postawili jasny cel: dom ma być piękny, dopracowany i wyposażony w rozwiązania z najwyższej półki, ale jednocześnie prawdziwie rodzinny. Taki, do którego można swobodnie wejść po porannym grzybobraniu czy kąpieli w jeziorze, i nie czuć skrępowania obezwładniającym luksusem.
WIDEO…
Styl quiet luxury we wnętrzach
Rezydencja emanuje dyskretnym luksusem. Styl quiet luxury we wnętrzach jawi się tu jakością zastosowanych materiałów, dobranymi z pietyzmem detalami oraz zabudowami wykonanymi na zamówienie. Wszystko jest skrojone na miarę potrzeb mieszkających tu ludzi: małżeństwa i ich trzech dorastających synów. Nie ma tu przypadkowego przepychu, błyszczących powierzchni ani dekoracji, których jedynym zadaniem jest podkreślanie statusu właścicieli.

Piec La Cornue w kuchni
Sercem domu jest piec La Cornue w kuchni. Nie przypadkowo zdobi wnętrze tej rezydencji, właściciele są bowiem pasjonatami gotowania. To dlatego to pomieszczenie jest profesjonalnie wyposażone i prócz morza funkcjonalnych rozwiązań, stanowi też przestrzeń o charakterze reprezentacyjnym.

Monumentalny piec La Cornue w głębokim, oliwkowym odcieniu, efektownie współgra ze stonowaną kolorystyką i drewnianymi zabudowami meblowymi, za którymi skrywają się profesjonalne sprzęty Miele. Przestrzeń emanuje harmonią i stanowi idealne tło dla kulinarnych eksperymentów. Pomieszczeni uzupełnia przestronna spiżarnia, pozwalająca przechowywać produkty, sprzęty i naczynia poza główną częścią pomieszczenia.

Sztuka i codzienność
Część dzienna rezydencji, na którą składają się otwarta kuchnia, jadalnia oraz salon, stanowią przykład dialogu miedzy artyzmem a zwyczajną codziennością. Przestrzenie wypełnia sztuka! Nad dębowym stołem zawisła instalacja autorstwa Agnieszki Borkowskiej, składająca się z 25 ceramicznych dysków, co nadaje pomieszczeni nieco galeryjny klimat, a w salonie z kominkiem wzrok przyciąga gradacja tekstur i tkanin, które w wieczornym świetle lamp manufaktur takich jak Porta Romana i Bert Frank, tworzą atmosferę sprzyjająca celebrowaniu czasu razem.

Piętro rezydencji na Mazurach kryje prywatne włości. To enklawa rodziny. Znajdują się tu cztery przestronne sypialnie, każda z własną łazienką. Przestrzenie zaprojektowane są z myślą o intymności. Wnętrza są dopracowane, ale nie przytłaczają liczbą dekoracji ani przesadnie reprezentacyjnym charakterem.

Pod ziemią
Najciekawszą częścią rezydencji są podziemia. To centrum rozrywki i relaksu trzech synów. W piwnicy ulokowane są strefa klubowa wyposażona w profesjonalny bilard i piłkarzyki, z wydzielonym miejscem do tańczenia, sala kinowa, a także cześć dla ciała, czyli nowoczesna siłownia oraz sauna. Dzięki temu piwnica pozostaje miejscem aktywnym o każdej porze roku – także wtedy, gdy mazurska pogoda nie sprzyja wypoczynkowi na zewnątrz.

Niezwykłą częścią podziemnej części rezydencji jest ceglany korytarz, który prowadzi do prywatnej winiarni oraz do sauny. Już samo przejście staje się częścią doświadczenia, stając się niemal scenograficznym łącznikiem między domem a jeziorem. Przeszklona, panoramiczna ściana otwiera się bezpośrednio na jezioro, oferując widok, który uspokaja i inspiruje. Można tędy dostać się na pomost, by zaczerpnąć świeżego powietrza czy wykąpać się w jeziorze.


















































