Trzypokoleniowa rodzina zamieszkała na górskim zboczu. Wnętrza ich domu kryją secesyjny witraż i prywatne spa z tężnią
Właściciele po wielu latach życia w mieście postanowili przenieść się w rodzinne strony. Za idealne miejsce do życia wybrali stary, drewniany dom, który choć miał duszę i wiele wyjątkowych architektonicznych detali, okazał się mało funkcjonalny dla trzypokoleniowej rodziny. Tak narodziła się historia tego remontu.

"Willa Czarodziejka" - tak nazywał się ten, stary, nieco zniszczony budynek, zanim do pracy wzięła się Aleksandra Dębińska-Węgiełek z pracowni WĘGIEŁEK Architekci Wnętrz. Najważniejszym zadaniem w tym przedsięwzięciu było powiększenie przestrzeni bez utraty jej unikalnej duszy i emocjonalnego ładunku. Patrząc jednak na efekt "po", można śmiało stwierdzić, że się udało!
Styl sanatoryjny
Dom wypełniał tradycyjny, góralski klimat, który nie pasował do stylu życia nowych lokatorów. Właściciele chcieli go nieco odświeżyć, nie pozbawiając przestrzeni wyjątkowego klimatu.

Z pomocą architektki Aleksandry Dębińskiej-Węgiełek stworzyli luksusowy azyl, który redefiniuje pojęcie górskiej rezydencji. Z pomocą lokalnych rzemieślników powstała bryła pełna światła, betonu, kamienia i detali, która zamiast powielać tradycyjne motywy góralskie, składa wyrafinowany ukłon w stronę przedwojennego modernizmu i sanatoryjnego klimatu Krynicy-Zdroju.

Jako że w góralskiej tradycji drewno jest materiałem kluczowym, tak w tym modernizowanym budynku nie można się było bez niego obejść! Występuje tu w ogromnych ilościach, ale zostało potraktowane w sposób na wskroś nowoczesny. Stare ściany z bali odświeżono, wyszczotkowano i pokryto białym lakierem, dzięki czemu stały się one szlachetnym tłem dla minimalistycznej, szaro-beżowej kuchni.

Istotne zmiany
Projekt obejmował nie tylko zmianę aranżacji wnętrz, ale i liczne przebudowy. Stary budynek zyskał dodatkowe piętro, które połączone jest z drewnianą bryłą za pomocą nowoczesnej betonowej konstrukcji. Przestrzenie podzielono zgodnie z ich funkcjami. Na niższym piętrze ulokowana jest strefa wypoczynkowa, w której znajdują się barek z kominkiem, sala kinowa, spa, tężnia oraz siłownia, a na parterze w sercu tego domu toczy się życie. To tu umieszczona jest kuchnia, salon z sofami, z których można podziwiać góry, a także prywatne strefa master.

Pomieszczeniem, które skrywa wiele wnętrzarskich "smaczków" jest strefa master. Znajdująca się tram sypialnia to królestwo przytulności! Wszystko za sprawą drewnianych belek na suficie, których naturalny rysunek podkreśla odpowiednie oświetlenie. Właścicielka urozmaiciła domową alkowę, decydując się na antresolę, do której prowadzą metalowe, kręte schody. To zlana światłem przestrzeń, która przeznaczona do medytacji i wyciszenia.

Ściany na pierwszym planie
To wnętrza, w których gładkie ściany są rzadkością. Tu na każdej pionowej płaszczyźnie jest coś, co wyróżnia przestrzeń! Niektóre zdobi drewno, inne wyłożone są tapetami o wyraźnej, tekstylnej strukturze, które przypominają w dotyku mięsiste tkaniny i natychmiast budują poczucie luksusowej przytulności.
Wzrok przyciągają piękne, drewniane drzwi z nieszablonowo ułożonymi płycinami z warsztatu stolarskiego pana Jana oraz oryginalny, secesyjny witraż z wizerunkiem kobiety, dumne górujący nad dawnymi schodami. W ogrodzie gości wita z kolei tajemnicza, rzeźbiona figura nawiązująca do nazwy domu.
1 z 8

2 z 8

3 z 8

4 z 8

5 z 8

6 z 8

7 z 8

8 z 8


