Wstęp do nowej kolekcji oświetlenia, zaprezentowany został po raz pierwszy podczas tegorocznej edycji Gdynia Design Days. Był efektem spotkania dwóch wrażliwości; Aleksandry Ziarek, architektki wnętrz, oraz Edyty Barańskiej, projektantki szkła.

WIDEO

player placeholder

Wyjątkowa współpraca

To nie pierwsza wspólna praca Oli Ziarek, architektki wnętrz i osobowości medialnej znanej z hasła #nieburzymyzmieniamy, oraz Edyty Barańskiej, artystki, która potrafi przekładać emocje na materiał. Wcześniej stworzyły razem lampę „Spływające Zegary”  dla Soni Bohosiewicz. Tamto doświadczenie ujawniło wyjątkowy, rzadko spotykany dziś talent Edyty Barańskiej, projektantki, która potrafi bezbłędnie słuchać, dekodować abstrakcyjne wizje architekta, a następnie nadawać im namacalny, szklany kształt. To właśnie na fundamencie absolutnego zaufania i wzajemnego zrozumienia narodziła się decyzja, by wspólnie powołać do życia markę TENT.

Materiały prasowe
Materiały prasowe
Zobacz także:

TENT to autorska kolekcja oświetlenia, której wyczekiwana premiera odbyła się podczas tegorocznej edycji Gdynia Design Days. Lampy urzeczywistniają spotkanie dwóch skrajnych, a jednocześnie idealnie dopełniających się wrażliwości: znanej architektki wnętrz Aleksandry Ziarek oraz mistrzyni rzemiosła szklarskiego, Edyty Barańskiej. Premiera w Gdyni to zaledwie intrygujący wstęp do większej historii. Projektantki już teraz zapowiadają dynamiczny rozwój marki. W kolejnych odsłonach kolekcji pojawią się kinkiety, geometryczna lampa podłogowa oraz nastrojowa lampa stołowa, które rozwiną unikalny język wizualny marki.

Inspiracje prosto z dzieciństwa

Punktem wyjścia dla nowej kolekcji stał się namiot. Dla Aleksandry Ziarek, kojarzonej dotychczas z bezkompromisowym manifestem #nieburzymyzmieniamy, ten kształt ma wymiar głęboko osobisty. To powrót do beztroskiego dzieciństwa spędzanego „pod namiotami” na dzikich brzegach Wisły, do pierwszych architektonicznych prób z koców i krzeseł budowanych z kuzynami pod stołem w domu babci, a po latach do tych samych prowizorycznych baz wznoszonych w salonie przez jej własne dzieci.

Materiały prasowe
Materiały prasowe

Namiot w tej opowieści ewoluuje razem z człowiekiem. To także wspomnienie młodzieńczej wolności, barwnych i szalonych festiwali muzycznych, aż wreszcie – współczesnych, dojrzałych wypraw w wysokie góry i ucieczek we dwoje z mężem na krańce świata. Namiot nigdy nie był dla projektantki jedynie fizycznym schronieniem. Od zawsze stanowił uniwersalny symbol absolutnej bliskości, bezpieczeństwa, niczym nieskrępowanej wolności oraz pełnej obecności w tym, co dzieje się tu i teraz.