Tylko do 26 lipca w Galerii Lufcik ZPAP dostępna jest immersyjna wystawa „Wonder Women Now: Niepokonane”. To nie kolejna ekspozycja sztuki współczesnej, lecz głęboka, psychologiczna podróż przez architekturę przemocy, która w końcu odzyskuje swój własny, niezależny głos.
WIDEO…
To, czego nie widać
Jak pachnie gaslighting? Jaki kolor ma kłamstwo? Takie pytania od lat zadaje w swojej twórczości Anne Plaisance, francuska artystka związana przez wiele lat z Warszawą. Jej najnowsza wystawa nie opowiada o przemocy poprzez statystyki czy reportaż, ale poprzez sztukę i emocje.

Przestrzeń galerii Lufcik ZPAP na czas wystawy zamienia się w symboliczny dom. Zwiedzający nie oglądają po prostu dzieł sztuki w sterylnych warunkach białych ścian, ale przechodzą przez kolejne pomieszczenia, które odwzorowują etapy wewnętrznej transformacji. Ta immersyjna podróż prowadzi nas od bolesnego rozpoznania, przez budzenie się świadomości, aż po uwalniające uzdrawianie. Dom staje się tu uniwersalną sceną, na której rozgrywają się najbardziej intymne dramaty i triumfy ludzkiego ducha.
Na wystawie zaprezentowano ponad 70 prac powstałych na przestrzeni ponad dziesięciu lat twórczości artystki. Obok obrazów można zobaczyć fotografie, instalacje i elementy partycypacyjne, które pomagają nazwać doświadczenia często pozostające poza językiem.

Gra emocji
W jednym z zakamarków tej przestrzeni odnajdujemy cykl prac, który w niezwykle zmysłowy sposób dotyka toksycznych mechanizmów. Seria poświęcona zapachom manipulacji, takich jak Gaslight czy Love bombing, zmusza do refleksji nad tym, jak niewidzialne mogą być pułapki emocjonalne. Podobnie jak wybitny perfumiarz nadaje unikalny charakter niewidzialnym nutom, tak artystka materializuje pojęcia, które dotychczas nie miały swojego miejsca w powszechnym języku.

Wyjątkowe miejsce w tej narracji zajmuje seria fotograficzna Wonder Women Now powstała kilka lat temu, portretująca kobiety o skrajnie różnych życiowych drogach. Ich twarze skrywają się za eleganckimi maskami, co paradoksalnie wzmacnia ich obecność i magnetyzm.

Jednym z najbardziej poruszających elementów wystawy jest interaktywna instalacja Bullshit Radio, wokół której gromadzą się papierowe świadectwa pozostawione przez odwiedzających. Słowa wypowiedziane niegdyś za zamkniętymi drzwiami, pełne pogardy i chęci zniszczenia, zostają wyciągnięte na światło dzienne. Umieszczone obok siebie głośne komunikaty tracą swoją niszczycielską moc i okazują się tym, czym były od samego początku.
Wystawa w Galerii Lufcik nie pozostawia odbiorcy sam na sam z ciężarem trudnych emocji, lecz oferuje mu unikalne schronienie. Europejska premiera Healing Room, stworzonego we współpracy z organizacją wspierającą dobrostan psychiczny, to akcent kończący tę ekspozycję. Starannie zaprojektowana przestrzeń sensoryczna, karty afirmacyjne oraz możliwość ugruntowania emocji pozwalają każdemu opuścić galerię z poczuciem wewnętrznej całości i odzyskanej harmonii.




























