Architektka Marta Zimińska razem z właścicielami, którzy byli mocno zaangażowani w każdy etap projektowy, postawili sobie za cel odtworzenie klimatu mieszkania z 1972 roku. Inwestorzy chcieli stworzyć wygodne miejsce do codziennego życia, ale jednocześnie zachować charakter zastanej przestrzeni. Wnętrze stało się więc rezultatem współpracy, w której osobiste potrzeby mieszkańców spotkały się z szacunkiem do architektury budynku.

WIDEO

player placeholder

Pierwotny układ

Zaczęło się od przywrócenia pierwotnego układu. Pomieszczenia, takie jak kuchnia czy łazienka, wróciły na dawne miejsca. Kuchnia, w przeciwieństwie do panujących trendów, pozostała zamknięta. Zamiast otwierania jej na salon i tworzenia jednej dużej strefy dziennej postawiono na bardziej tradycyjny podział, odpowiadający zarówno historii mieszkania, jak i stylowi życia właścicieli. W mieszkaniu znajdują się również dwie sypialnie, z czego jedna zamieniła się w domowe biuro.

Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska
Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska
Zobacz także:

Śladem przeszłości jest także 40-letni parkiet. Oryginalna podłoga ze szlachetnych desek została odnowiona, dzięki czemu może służyć mieszkańcom jeszcze wiele kolejnych lat. Jej naturalny rysunek i ciepły odcień tworzą spokojną bazę dla kolorów, mebli vintage oraz współczesnego wyposażenia.

Kuchenny funkcjonalizm

Zamknięta kuchnia to przykład kuchennego funkcjonalizmu. Rządzi tu estetyka sprzed lat! Proste fronty szafek kuchennych, chromowane uchwyty oraz płytki ceramiczne Terratinta Ceramiche o wymiarze 15x15 cm ułożone we wzór szachownicy budują retro klimat, któremu lekkości dodaje połączenie kolorów na posadzce. Rusty Red oraz Lemon Sorbet nadają całości współczesną świeżość. Dopełnia ją okrągła lampa vintage z lat 70. XX wieku, wykonana z tak zwanego szkła lodowego.

Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska
Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska

Kuchenny fartuch zdobi dodatkowo kamienny blat z granitu. Odporny na czynniki zewnętrzne materiał nie tylko sprawdza się w roli strażnika trwałości i praktyczności, lecz także stanowi idealne tło dla minimalistycznej zabudowy. Dzięki temu kuchnia pozostaje funkcjonalnym miejscem przygotowywania posiłków, a jednocześnie jest przytulną przestrzenią spotkań.

Polski vintage

Salon to powrót do przeszłości w najlepszym wydaniu! Łączą się w nim różne dekady. Obok lampy Artera Filo i fotela IKEA Dyvlinge znalazły się oryginalne przykłady polskiego wzornictwa z lat 60. XX wieku, w tym stolik kawowy „Jamnik” z Obornickich Fabryk Mebli oraz fotel Stefan zaprojektowany przez Zenona Bączyka i wyprodukowany w Swarzędzkiej Fabryce Mebli.

Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska
Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska

Z czym łączyć lastriko?

Projekt łazienki również odwołuje się do materiałów znanych z polskiego budownictwa drugiej połowy XX wieku. Punktem odniesienia stało się szare lastriko obecne w częściach wspólnych budynku. Z czym je łączyć? Architektka zestawiła je z prostymi, białymi płytkami Tubądzin Masovia Bianco, a strefę umywalki uzupełniła o szafkę umywalkową z litego dębu, którą wykonał Jakub Dąbrowski z Juku Woods. Nad umywalką znajduje się szafka apteczna pokryta w całości lustrem, w której znajdują się artykuły toaletowe.

Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska
Projekt: Marta Zimińska, fot: Klaudia Majewska

W łazience pojawia się także kolejny granitowy element. Wykorzystano zapomniany fragment kamienia odnaleziony w zakładzie kamieniarskim. Materiał, który mógł pozostać niewykorzystany, otrzymał w mieszkaniu nową funkcję i stał się jednym z jego niepowtarzalnych detali.