Urządzenie tego mieszkania było wyzwaniem, zarówno jeśli chodzi o funkcjonalność, jak i dostosowanie do zastanego układu. Inwestorzy marzyli również, by we wnętrzach dominowały kolory, a kluczowym wykończeniem był małe płytki 10x10. Architektki studia Kubieniec + Długosz spełniły tę listę życzeń, tworząc kreatywne i pełne estetycznych zachwytów 65 m2.
WIDEO…
Trudny układ
Mieszkanie zlokalizowane jest w Katowicach w dzielnicy Koszutka, w nowym budownictwie. Jego układ nie należał do najłatwiejszych. Długi korytarz ograniczał pole manewru i przede wszystkich wpływam mocno na funkcjonalność przestrzeni, ale jak się okazało dla architektek Joanny Kubieniec oraz Katarzyny Długosz to żaden problem! Trudny układ architektoniczny stał się atutem, dzięki klasycznej czarno-białej szachownicy, która wita już od progu, a także odwróceniu barw na suficie, , co pozwala optycznie skrócić wymagającą przestrzeń wejściową.

Kolory rządzą
We wnętrzach nie ma jednego koloru, który byłby wspólnym mianownikiem dla całego wystroju, Każde pomieszczenie wyróżnia inną paletą odcieni. Zaraz za progiem wzrok przyciąga zdecydowana, czerwona zabudowa meblowa skrywająca praktyczną garderobę. Są tu też subtelny ton mięty, żółte akcenty w sypialni oraz motyw pudrowo-bordowej szachownicy. Do tego drewno, stal, kolorowe kamienie naturalne, lampy dekoracyjne i sufity nad głową malowane na odważne tonacje.

Łazienka jest zielona. Barwa gości na ścianach, zabudowach meblowych, a nawet wyróżnia blat z kamienia naturalnego. Aby zachować równowagę w tym pomieszczeniu, od połowy wysokości, kolor zielony ustępuje miejsca klasycznej bieli oraz czarno-białej szachownicy na posadzce.

Sypialnia skąpana jest w delikatnym odcieniu żółci, który wprowadza do wnętrza poczucie przytulności. Ciepła barwa tworzy harmonijne domknięcie osi widokowej z salonu i stanowi idealne tło do wieczornego relaksu, a jednocześnie jest gwarantem wizualnej świeżości.

Strefa dzienna
Motyw szachownicy powtarza się w strefie dziennej. Tym razem czarno-biały wzór ustępuje miejsca pudrowo-bordowym płytkom, które wyznaczają obszar roboczy kuchni. Jej centralnym punktem staje się wyspa z obróconym o czterdzieści pięć stopni dębowym fornirem oraz blatem z nakrapianego różowego granitu.

Przestrzeń kuchni łączy się z salonem oraz mobilną jadalnią, która dzięki rezygnacji z narzuconego centralnego oświetlenia zmienia miejsce w zależności od potrzeb. Pozostała część salonu jest utrzymana w spokojniejszej kolorystyce, a poczucie przestronności budują tu lustra, którymi wykończone są szafki wiszące. Taki zabieg optycznie powiększa przestrzeń.

Druga część komunikacji prowadzi do gabinetów przez pełnowymiarowe drzwi w energetyzującym czerwonym kolorze. Takie rozwiązanie wizualnie dzieli korytarz na mniejsze, bardziej proporcjonalne odcinki, zachowując jednocześnie kameralną atmosferę skupienia. Praca w domowym zaciszu zyskuje tu inspirującą oprawę, która pobudza kreatywne myślenie.








































