Największe targi wyposażenia w Polsce co roku gromadzą setki odwiedzających. Miłośników dobrego dizajnu zachwycają produktowe premiery, meble będące połączeniem ponadczasowej estetyki oraz funkcjonalności oraz rozwiązania, które wyprzedzają trendy. Jednak nie tylko kanapy, dodatki, komody czy sofy mogą wzbudzić zachwyt. Liczy się też sceneria, a ta na stanowiskach marek Artera i WOLNO wymykała się schematom targowych ekspozycji.

WIDEO…

player placeholder

Dom Artery

Czy stoisko targowe może opowiadać historię, wzbudzać emocje i angażować zmysły? Okazuje się, że tak! Tak było podczas tegorocznej edycji Warsaw Home w Domu Artery, za którego oprawę odpowiedzialni byli architekci z NOKE Architects oraz Ola Niepsuj.

NOKE x ARTERA, fot: Piotr Maciaszek
NOKE x ARTERA, fot: Piotr Maciaszek

Zobacz także:

Ekspozycja poświęcona produktom polskiej marki oświetleniowej Artera, którą stworzyli Ewa i Kuba Dywerscy, była opowieścią o domu, a przestrzeń targowa stała się przestrzenią mieszkalną, prowadzącą przez kolejne pomieszczenia. Opowieść rozpoczynała się w jadalni, będącej sercem domu, a kończyła w sypialni, która jest miejscem regeneracji. Cała architektura i aranżacja tych wnętrz to „total look” – wykonany i wyrzeźbiony z jednego materiału, w którym zamiast prawdziwych mebli występowały rzeźbiarskie formy doskonale oddające ich proporcje. Cel był jeden: w takiej przestrzeni to światło miało grać pierwsze skrzypce! I tak też się stało.

NOKE x ARTERA, fot: Piotr Maciaszek
NOKE x ARTERA, fot: Piotr Maciaszek

Płynące z lampy wiązki akcentowały architektoniczne formy, podkreślały wyposażenie, oferując widzom prawdziwy wizualny spektakl. Dzięki temu odwiedzający stanowisko Artera mogli zobaczyć odsłonę różnorodnej kolekcji Toro od Kabo & Pydo, funkcjonalną Laminę zaprojektowaną przez Nikodema Szpunara oraz dwie ceramiczne kolekcje od Mikołaja Nicera i Michała Maciukiewicza (Nicer Design) – Rib i Klang.

NOKE x ARTERA, fot: Piotr Maciaszek
NOKE x ARTERA, fot: Piotr Maciaszek

Minimalistyczna architektura w świetlej oprawie nie była końcem tej zjawiskowej opowieści o Domu Artera. Przestrzeń zyskała jeszcze więcej charakteru za sprawą artystki Oli Niepsuj, która podjęła dialog ze scenografią w trybie site-specyfic. Zamieniła ściany w wielkoformatowe płótno, pokrywając je autorską typografią i rysunkiem, wprowadzając do wystawienniczej przestrzeni ślady osobistej codzienności. Dzięki temu Dom Artery nie był tylko showroomem, ale zamienił się w artystyczną instalację.

fot: Piotr Maciaszek
fot: Piotr Maciaszek

Performatywny manifest

W równie fascynująca opowieść można było zagłębić się na stanowisku marki WOLNO, za którą wizualną odsłonę odpowiadał ten sam zespół złożony z architektów NOKE Architects oraz artystki Oli Niepsuj. Tym razem stanowisko WOLNO, której właścicielami są Ewa i Krzysztof Otlewscy, zamieniło się performatywny manifest, w którym trójka performerów w dedykowanych kostiumach niespiesznie przemieszczała się po wnętrzu, traktując je jak prywatne.

NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek
NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek

Ten nietypowy spektakl miał podkreślać filozofię debiutującej marki WOLNO, mówiącej o tym, że to człowiek, jego ruch i swoboda nadają przedmiotom ostateczny sens,. Premierowa kolekcja mebli wypoczynkowych "Nam" odzwierciedla tę ideę, oferując formy będące urzeczywistnieniem wspomnień o domu rodzinnym.

NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek
NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek

NOKE Architects zaaranżowała 140-metrową przestrzeń wystawienniczą jako dwa salony; jeden pełen odniesień do tradycyjnego rzemiosła, który wypełniają kilim o nazwie 5 dzwonków (SPLOT), tradycyjne krzesła rzemieślnicze, wełniany dywan, vintage'owa sofa, a także akcesoria marki LUDISM czy obraz „Wolność” Tanii Kondracienko z kolekcji Borowik Foundatio, a drugi bardziej ekscentryczny oraz odważny, z obrazem Grupy Dowczoraj (z Borowik Foundation) i popkulturowym twistem w postaci fuzji kolorów oraz dodatków z druku 3D od marki Derive czy oświetlenia Artery i Bluba Studio. Pomiędzy salonami zaaranżowano ceramiczną wyspę kuchenną, zatopioną w roślinnych kompozycjach przygotowanych przez warszawskie studio BUSZ.

NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek
NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek

Jednym z najbardziej spektakularnych elementów ekspozycji WOLNO była jej zewnętrzna fasada, zaprojektowana przez Olę Niepsuj. Płaskie, drewniane elewacje stały się podłożem dla monumentalnej kompozycji, inspirowanej sylwetkami mebli i ideą niespiesznego życia. Artystka zamiast klasycznego druku czy farby wykorzystała 408 metrów warkocza, zaplecionego ręcznie przez Koło Gospodyń Wiejskich z Borów Tucholskich, by wyznaczyć kontury instalacji. Ułożony na elewacji splot zamienił fasadę w relief.

NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek
NOKE x WOLNO, fot: Piotr Maciaszek