Reklama

Istnieje inny, znacznie bardziej intymny i dotąd skrupulatnie skrywany mikrokosmos Wojciecha Fangora, zapisany nie na monumentalnych płótnach, lecz na kruchych arkuszach papieru, a czasem nawet na podręcznych, kuchennych ręcznikach. Warszawska Olszewski Gallery zmienia perspektywę i zaprasza nas za kulisy geniuszu, otwierając wystawę, która zamiast gotowych iluzji optycznych pokazuje surowy, fascynujący proces myślowy i rysunkowy życiorys artysty totalnego.

Poza granicami op-artu

Powszechna historia sztuki zapamiętała go jako mistrza optycznych iluzji, jednak najnowsza ekspozycja w Olszewski Gallery proponuje zupełnie inne, głębokie spojrzenie na jego dorobek. Prezentowane prace to w większości wcześniej nieznane rysunkowe szkice.

Wczesne karty ze szkicownika artysty przenoszą nas w czas odbudowy Warszawy, kiedy młody Fangor z niemal renesansową dyscypliną oddawał się studiom anatomicznym. Ta klasyczna dbałość o proporcje ludzkiego ciała stanowiła fundament, na którym później zaczęły wyrastać znacznie bardziej radykalne eksperymenty formalne.

materiały prasowe
materiały prasowe

Wystawa w płynny sposób prowadzi widza przez okres socrealizmu oraz socmodernistyczne poszukiwania, gdzie tradycyjne podejście do linii zaczyna ustępować miejsca kubistycznemu łamaniu perspektywy. To fascynujące zderzenie rygoru z awangardową wolnością, które rzadko kiedy kojarzone jest z autorem słynnych gradientów.

Część z prezentowanych rysunków to studia do dobrze znanych płócien, inne stanowią zapis pracy nad kompozycjami dziś nieznanymi, jeszcze inne nigdy nie przerodziły się w obrazy lub stanowiły jedynie szybkie rysunkowe notatki.
podkreśla PIOTR POLICHT, historyk i krytyk sztuki, kurator

Ekspozycja „Wojciech Fangor. Szkic do życiorysu” dostępna jest w Olszewski Gallery do 27 czerwca.

materiały prasowe
materiały prasowe
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...