Zaczęło się od pasji do wina, potem było mieszkanie w modernistycznym budynku z początku XX wieku na warszawskim Mokotowie przy ulicy Wiśniowej. To ukształtowało linię estetyczną tego wnętrza i zdefiniowało dominujące kolory. Na 96 m2 powstała zmysłowa, elegancka i magnetyzująca przestrzeń stworzona dla pasjonatów wina.

WIDEO…

player placeholder

Modernizm w tle

Budynek przy ulicy Wiśniowej to znakomity przykład architektury modernistycznej z początku XX wieku. Architektki oraz klienci podeszli do remontu z pełnym szacunkiem do historii. Zamiast burzyć i zmieniać wszystko, postawili na modernizm w tle. Przywrócono tu dawnego ducha! Łuki, potwierdzone na podstawie sąsiedniego mieszkania jako oryginalny element budynku, zostały pieczołowicie odtworzone, parkiet znów zachwyca wzorem jodełki, a znaleziony w mieszkaniu stół został pieczołowicie odrestaurowany i dumnie stoi dziś w centrum jadalni.

Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko
Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko
Zobacz także:

Przeszłość jest tu wciąż obecna, ale nie brakuje jej współczesnego sznytu. Zamiast mniejszych i ciasnych pokoi, salon połączono z kuchnią, tworząc przestronną strefę dzienną. Dawna kuchnia zamieniła się w prywatną część mieszkania. Składają się na nią sypialnia, łazienka oraz garderoba. Korytarz z kolei zyskał kilka dodatkowych funkcji. Nie jest tylko elementem komunikacyjnym mieszkania. Są tu teraz pralnia oraz spiżarnia.

Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko
Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko

Kolory wina

Barwnym akcentem 96-metrowego mieszkania są kolory wina. Nie mogło ich zabraknąć, gdy właściciele są pasjonatami tego szlachetnego trunku. Bordo pojawia się więc w wielu akcentach; od kafelek, które zdobią kominek buchający ciepłem w jesienne wieczory, po ciemnoczerwone płytki, które otulają wyspę kuchenną. Towarzyszą im zmysłowe tony brązu, przewijające się czy to w postaci drewna, czy aksamitu obecnego na tapicerce i zasłonach. To kolory, które potęgują poczucie przytulności.

Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko
Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko

Bordo, choć zasila paletę ciemnych kolorów, nie przytłacza. To dlatego, że architektki zastosowały wiele ciekawych trików. Jednym z nich jest chociażby zastosowanie lustra w przedpokoju. Szafa, która w całości wykończona jest lustrem efektownie odbija świtało, potęgując wrażenie głębi. W rezultacie hol pozostaje wizualnie lekki, a przy tym oferuje mnóstwo miejsca do przechowywania.

Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko
Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko

W łazience gościnnej także króluje bordo. Przestrzeń wyłożona od podłogi po sufit płytkami w głębokim odcieniu burgundu, z zabytkową lampą i lustrem jako jedynymi dekoracyjnymi akcentami, jest odważna, wyrazista i przemyślana. To najbardziej charakterne miejsce na mapie tego mieszkania. Urzeka już od progu!

Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko
Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko

Wygodny salon

Salon tego mieszkania został urządzony jako przestrzeń relaksu i komfortu. Jego centrum stanowi sofa, która dzięki temu, że skierowana jest w stronę części jadalnianej, zaciera granice między obiema strefami i sprzyja długim, głośnym wieczorom spędzanym z przyjaciółmi. I w tym miejscu nie zabrakło sprytnych rozwiązań. W wykonanej na zamówienie zabudowie regałowej ukryto ekran projektora wtopiony w łuk. Dzięki temu, w razie potrzeby, przestrzeń staje się salą kinową.

Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko
Projekt: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba, fot: Sasha Savchenko