Reklama

Mieszkańcy nazywają ją terra magica – magiczna ziemia. Chorwacki Półwysep Istria w pełni zasługuje na tę nazwę. W małej wiosce Mužolini Donji echo czternastowiecznej historii przebija się przez minimalistyczną elegancję kilkudziesięciu pokoi, apartamentów i willi. San Canzian to hotel, który z szacunkiem do przeszłości wpisuje się w istryjski pejzaż. Dowód? Wyróżnienie prestiżowym Kluczem Michelin w 2025 roku.

Wizja, która ożywiła Istrię

Historia San Canzian zaczęła się od marzenia. Leopold Botteri szukał miejsca na prywatną rezydencję wakacyjną – i znalazł coś więcej. Z wykształcenia producent oliwy z oliwek, głęboko rozumie, co znaczy być zakorzenionym w ziemi. To przywiązanie do miejsca i jego plonów przeniknęło każdy detal projektu i czuć je tu natychmiast. W 2019 roku posiadłość przeszła gruntowną metamorfozę, zyskując 26 pokoi, apartamentów i willi, wszystkie zaprojektowane w harmonii z otaczającym krajobrazem.

fot. Agi Sibiga
fot. Agi Sibiga

Styl z duszą

Za projekt San Canzian odpowiada jeden z najbardziej znanych chorwackich architektów – Boris Ruzic, ceniony za łączenie tradycyjnego istryjskiego stylu budownictwa z nowoczesnym, industrialnym podejściem. Architektoniczne akcenty celebrują naturalne niedoskonałości drewna i kamienia, tworząc głęboko zakorzenione w wiejskim otoczeniu doświadczenie luksusu.

Pokoje utrzymane są w stonowanej, kojącej palecie barw. Miękkie szare ściany, drewniane podłogi i minimalistyczne czarne meble tworzą przestrzeń spokojną, lecz niepozbawioną charakteru. Industrialne oświetlenie i staranne detale dekoracyjne współgrają z hołdem złożonym tradycyjnemu rzemiosłu: meblami z drewna z odzysku, naturalnymi tkaninami pościelowymi oraz przytulnymi narzutami i dywanami w odcieniach beżu i bieli.

Wnętrza istnieją w harmonii z otaczającą ich przyrodą. Każdy pokój otwiera się na tarasy i balkony z widokiem na gaje oliwne i faliste wzgórza Istrii, a naturalne materiały takie jak kamień, drewno i len sprawiają, że granica między wnętrzem a krajobrazem staje się płynna. Natura nie jest tu tłem. Jest częścią projektu.

Istria w panoramie

Z ogrodu hotelowego rozciąga się widok, który trudno wyrzucić z pamięci. Wspaniały basen infinity z widokiem na faliste wzgórza Istrii, otoczony drzewami oliwnymi, stanowi serce strefy relaksu idealnej do korzystania z ciepłego chorwackiego słońca.

fot. Agi Sibiga
fot. Agi Sibiga

Stół zakorzeniony w naturze

Luciano to nazwa restauracji z hotelu San Canzian, za którą stoi konkretna historia – imię sąsiada i jednego z najważniejszych dostawców hotelu. Taki początek wiele mówi o tym, czym ta rekomendowana przez Michelin restauracja jest naprawdę: miejscem głęboko zakorzenionym w istryjskiej ziemi i jej plonach.


Na horyzoncie

San Canzian nie zwalnia. Na sąsiednim wzgórzu powstaje rozszerzenie obiektu obejmujące 34 wille i rezydencje, które mają zostać ukończone w 2027 roku. Razem z istniejącą częścią stworzą ponadczasowe schronienie głęboko zanurzone w istryjskim krajobrazie. Już dziś hotel należy do prestiżowej grupy Small Luxury Hotels of the World – jednego z zaledwie kilku w całej Chorwacji, które spełniają jej surowe kryteria.

Istria od dawna bywa nazywana „nową Toskanią". Jeśli szukasz miejsca, które rozumie to określenie bez zarzutu - znalazłaś.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...