Pod koniec XIX wieku na rogu wybudowano Operę, a wraz z nią ulica nabrała nowego oblicza: jej dawny przemysłowy charakter ustąpił miejsca mieszczańskiej elegancji. Otwarto kawiarnie, restauracje i bary, które teraz odwiedzali nie marynarze, a zamożni mieszkańcy i artyści.
WIDEO…
Żeglarska historia
Nazwa ulicy Hajós („Ulica Żeglarzy”) wciąż pielęgnuje tę historię, która zainspirowała również wystrój wnętrza apartamentu. Charakter wnętrza inspirowany jest światem żeglarstwa: metalowe powierzchnie przywodzą na myśl jego industrialny charakter, a pomalowane na morski błękit drzwi wewnętrzne i dekoracje ścian w salonie tworzą mocną wizualną podstawę.
To mieszkanie to bez wątpienia Budapeszt – wyraźnie widoczne są tradycyjne detale architektoniczne śródmieścia, detale, które charakteryzowały niemal każdy apartament wybudowany około 150 lat temu, w okresie najszybszego rozwoju miasta. Jednocześnie jest młodzieńcze, śmiałe i nowoczesne.JUDIT OSVART, REDAKTOR NACZELNA ELLE DECORATION HUNGARY
Ale żeglarstwo to również świat poetycki i pełen przygód – tę łagodniejszą warstwę wyrażają lekkie, przypominające chmury papierowe lampy w salonie i różowa sofa Hannabi. A skoro o przygodzie mowa: wystarczy spojrzeć w sufit, gdzie pływa wieloryb. Ten zabawny motyw został zaprojektowany i zaprojektowany dla tej przestrzeni przez Hannę Szenner, również członkinię studia.

Miejsca zastane
W porozumieniu z właścicielem, zachowano oryginalne, imponujące podwójne drzwi – nie tylko zachowując cenne fragmenty historii budynku, ale także zachowując klasyczny, wielkomiejski układ przestrzenny: eleganckie, płynne połączenie trzech pomieszczeń otwierających się na siebie.
Tradycyjne elementy pomalowano na żywe kolory, pojawia się bardzo wyrazisty gradient barw, a przestrzeń jest pełna zabawnych, zaskakujących detali. Warto również zauważyć, że meble zdobią głównie produkty węgierskich producentów i dzieła węgierskich artystów.JUDIT OSVART, REDAKTOR NACZELNA ELLE DECORATION HUNGARY
Zmiany konstrukcyjne ograniczyły się do uczynienia holu wejściowego, kuchni i jadalni bardziej komfortowym, a aby wypełnić tę przestrzeń jeszcze większą ilością światła, w dawnym korytarzu zainstalowano szklane okno. Zamiast technicznego oświetlenia szynowego, projektanci celowo wybrali efektowne lampy wiszące – które szybko stały się ulubionymi lampami właściciela.

I na tym historia się nie kończy: kilka dzieł sztuki i przedmiotów dekoracyjnych, głównie autorstwa węgierskich artystów, również znalazło swoją ostateczną przystań w tym domu w centrum miasta.
































