To wystawa, która nie jest zapowiedzią kolejnego etapu kariery, lecz pełnym, autonomicznym doświadczeniem. Właśnie tutaj najlepiej wybrzmiewa świat, który artystka buduje od kilku lat.
WIDEO…
Osobiste opowieści
Marianna Stuhr przez wiele lat związana była przede wszystkim z grafiką warsztatową. Zwrot ku malarstwu nastąpił kilka lat przed śmiercią jej ojca, Jerzego Stuhra. W czasie jego odchodzenia, naznaczonego doświadczeniem demencji, malarstwo stało się dla niej najważniejszym językiem – sposobem przełożenia na obraz tego, czego nie dało się już wyrazić słowami. Nie jest to jednak sztuka autobiograficzna w dosłownym sensie. Punktem wyjścia pozostaje osobiste doświadczenie, ale obrazy szybko przekraczają jego granice, stając się opowieścią o pamięci, emocjach i ludzkiej świadomości.

Krajobrazy zawieszenia
Artystka określa swoje prace jako landscapes of suspension – krajobrazy zawieszenia. To przestrzenie istniejące pomiędzy: między pamięcią a zapomnieniem, ruchem a bezruchem, tym, co już minęło, i tym, co dopiero się wydarzy. W malarstwie wszystko zostaje zatrzymane na moment. To właśnie ta chwila zawieszenia staje się dla Stuhr najciekawszym miejscem do obserwacji świata i samej siebie.
Jej abstrakcyjne kompozycje sprawiają wrażenie nieustannie pulsujących. Pojawiają się w nich płynne formy, świetliste rozbłyski, półprzezroczyste warstwy farby i miękkie, organiczne struktury. Obrazy nie przedstawiają konkretnych miejsc, a jednak przywołują skojarzenia z krajobrazem, wodą, niebem czy kosmosem. Szczególną rolę odgrywa błękit – kolor, który powraca niemal obsesyjnie i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jej malarstwa. Raz przypomina głębię oceanu, innym razem bezkres nieba lub przestrzeń ludzkiego umysłu.

To nie przypadek. Marianna Stuhr od lat interesuje się zarówno astrofizyką, jak i neurobiologią – dwiema dziedzinami próbującymi zrozumieć to, co niewidzialne: wszechświat i ludzki mózg. Te fascynacje nie zamieniają się jednak w ilustrację nauki. Są raczej impulsem do budowania własnego języka malarskiego, w którym pamięć, emocje i świadomość zyskują materialną formę.
Wymowne tytuły
Istotnym elementem jej twórczości są również tytuły obrazów. Blue Becoming, Before the Future Blooms, Sky River, The Mystery of the Unknown czy You Could Be the Sun, You Could Be the Moon nie zamykają interpretacji, lecz otwierają ją, prowadząc dialog z tym, co dzieje się na płótnie. Dla artystki słowo i obraz funkcjonują równolegle – wzajemnie się uzupełniają, pozostawiając widzowi pełną swobodę odczytania.

Mistrzyni polskiej abstrakcji
Wystawa prezentowana w Porto.art pokazuje Mariannę Stuhr jako jedną z najciekawszych przedstawicielek współczesnej polskiej abstrakcji – artystkę, która odnalazła własny, rozpoznawalny język, łącząc osobiste doświadczenie z uniwersalnymi pytaniami o pamięć, czas i ludzką kondycję. Jej obrazy nie próbują opowiadać historii wprost. Raczej zatrzymują widza w momencie, w którym wszystko pozostaje jeszcze możliwe.

Jesienią ten dialog będzie kontynuowany w Nowym Jorku. Zanim jednak prace Marianny Stuhr trafią do amerykańskiej publiczności, można zobaczyć je w Porto – miejscu, gdzie błękit Atlantyku spotyka się z błękitem jej malarstwa, a czas zdaje się płynąć odrobinę wolniej.




























