Bali od zawsze kojarzy się z rattanem, plecionkami i liśćmi bananowca oraz strelicji. Polska architektka, Olga Kurek, założycielka Amok Architecture, urządzając 200-metrowy dom dla nauczycielki jogi i jej rodziny w kategorii estetyki poszła jednak w zupełnie innym kierunku. Zamiast boho królują tu beton, marmur i włoski dizajn, przez co ten wnętrza wcale nie przypominają kolejnej tropikalnej willi. Ten odważny projekt w Seseh łamie wszelkie schematy
WIDEO…
Styl tropical modern
We wnętrzach 200-metrowego domu czuć tropikalny vibe, ale nie w klasycznym, balijskim wydaniu. Panuje tu tropical modern, czyli kierunek bardziej architektoniczny, oszczędny i oparty na relacji pomiędzy materiałem a naturą. Inspiracją do stworzenia tych aranżacji były współczesne domu w Meksyku, w których surowy kamień współgra z betonom, a prostą architekturę dopełnia bujna zieleń. Wszystko żyje w idealnej symbiozie.
– Kiedy zaczynam projekt, myślę przede wszystkim o człowieku, który ma w tym wnętrzu funkcjonować: jak wraca do domu, gdzie rano pojawia się światło, którędy chodzi. Ludzie często myślą, że architektura wnętrz to wybór kolorów i mebli. Dla mnie najważniejsze są przestrzeń i światło – to, jak wnętrze oddycha. Efekt powstaje z wielu drobnych decyzji. Tutaj było to między innymi przesunięcie okna w kuchni, żeby widok stał się częścią wnętrza, czy pozostawienie betonowego sufitu i belek konstrukcyjnych – mówi Olga Kurek, architektka i założycielka Amok Architecture.
Tłem aranżacji jest beton. Odsłonięty strop i konstrukcyjne belki budują wrażenie surowości, ale przełamują je miękkie tkaniny oraz ciepłe kolory ziemi czy pojawiające się w wielu miejscach domu łuki oraz organiczne formy.
Paletę kolorystyczną aranżacji wyznaczają zastosowane materiały. Kamienie, wdzięczące się czy to w kuchni, czy łazience, stanowiły punkt wyjścia do barwnej historii określonego miejsca. W kuchni uwagę przyciąga zielony onyks, który zdobi wyspę kuchenną oraz blat. Współgra z nim abstrakcyjny obraz, a także bujna zieleń rozpościerająca się za oknami.
Z kolei w łazience właścicieli wyznacznikiem charakteru przestrzeni stała się marmurowa płyta umieszczona w łuku za wanną. To z jej kolorystyki wyprowadzono głębokie bordo ścian i pudrowy róż wolnostojącej wanny.
Inspiracje ze świata
Architektka czerpała ze współczesnych domów w Meksyku, gdzie surowe materiały nie konkurują z otoczeniem, lecz pozwalają bujnemu ogrodowi swobodnie przenikać do wnętrza. Doskonale widać to w części dziennej, którą tworzą salon, jadalnia oraz kuchnia, które wzajemnie się przenikają i wspólnie ze światłem oraz tropikalną roślinnością za oknem tworzą harmonijną całość.
Estetyczny sznyt nie zamyka się jednak tylko na Meksyku. Jest tu mnóstwo inspiracji z innych części świata. W sypialni właścicieli domu pojawiają się sprowadzone z Włoch tkaniny Dedar, wykorzystane na tapicerowanym wezgłowiu i siedzisku. Ten sam materiał wraca na krzesłach w jadalni.
Na posadzkach dominuje terrazzo, a ściany zdobią wapienne tynki. Jest tu też mnóstwo lokalnej sztuki; np. nad łóżkiem w domowej alkowie zawisła praca balijskiego artysty Rizzi Riza, którego twórczość można oglądać w galerii The Medium w Canggu.