Miłość projektantów do mody i do Sycylii okazała się fundamentem tak silnym, że należąca do nich marka przetrwała nie tylko mnóstwo zawirowań, ale i koniec ich miłości. I choć to dwie różne Sycylie (czy może dwie twarze Sycylii), sycylijskie słońce świeci równie mocno nad opresyjnym, dusznym miasteczkiem pełnym mieszkańców o podwójnej moralności i nad rajskim pomarańczowym gajem. Wielkimi miłośnikami Sycylii i kina są Domenico Dolce i Stefano Gabbana.
WIDEO…
Wymarzona współpraca
Sycylijczykiem i piewcą Sycylii jest też Tornattore. Była to więc wymarzona współpraca, w której twórców połączyła wielka miłość do kina i do ukochanego regionu Italii. Nic dziwnego, że na jednym spocie się nie skończyło. Filmowych wątków w pracy duetu włoskich projektantów jest znacznie więcej. „Każda nasza kolekcja jest jak film. Główną rolę gra Sycylijka, która podróżowała po całym świecie”, mówią założyciele marki.
Muzą włoskiego domu domy jest Monica Bellucci, która wcieliła się w tytułową Malenę. Nie pojawiła się co prawda w spocie z białą sukienką, ale w kolejnym, nakręconym przez Tornattore dla Dolce & Gabbana już tak, w ten sposób kontynuując trwającą od lat 90. XX w. współpracę z włoskim domem mody. O jej roli we wspomnianej reklamie niektórzy mówili: „Once Malena, Malena forever”.
Włoski duet uważa Bellucci za inkarnację wielkich gwiazd włoskiego kina: Anny Mangani, Moniki Vitti, Sofii Loren – aktorek będących ogromną inspiracją projektantów od początku istnienia ich marki. Historia włoskiego duetu zaczęła się w Mediolanie, dokąd pochodzący z rodziny związanej z krawiectwem i przemysłem tekstylnym Domenico Dolce przyjechał na studia w Istituto Marangoni. Porzucił je jednak przed dyplomem. Podobno marzył o pracy dla Giorgio Armaniego. Trafił do Giorgio Correggiariego – uznanego, solidnego projektanta, którego styl charakteryzowała wyrafinowana prostota. Podczas pracy dla niego, w 1980 r., Domenico Dolce poznał Stefano Gabbanę. Obydwaj odeszli z pracy u Corregiariego w 1983 r. z głowami pełnymi marzeń o wspólnej marce. Dwa lata później zadebiutowali na pokazie talentów. W 1986 r. wypuścili pierwszą kolekcję.
Sycylijskie inspiracje
Można powiedzieć, i nie będzie w tym cienia przesady, że od tamtej pory wszystko zamieniają w złoto. Lubią ten kolor. Uwielbiają także czerń, kolory słońca, morza, soczystych pomarańczy i czerwonych róż. Chętnie i z wielką wprawą operują wzorami nawiązującymi do tradycyjnych sycylijskich mozaik czy majolik. Powiedzieli kiedyś: „Zbudowaliśmy naszą modę na trzech fundamentach. To: Sycylia, krawiectwo i tradycja”.
Widocznym tego dowodem są najlepsze włoskie tkaniny i doskonałe rzemiosło czy nawiązania do folkloru, ale także fascynacja siłą włoskiej rodziny i rolą kobiet. Projektanci zdają się szczególnie hołubić kobiecość w południowowłoskim wydaniu. Inspiruje ich niezwykła mieszanka surowości, dumy, katolickiego wychowania czy też religijności ze zmysłowością kobiet o ciemnych oczach. W kolekcjach Dolce & Gabbana Alta Moda (co jest włoskim odpowiednikiem francuskiego określenia haute couture) pojawiają się raz po raz: krzyże, serca, elementy inspirowane zarówno ślubnymi welonami, jak i żałobnymi woalkami.
W połączeniu z sukienkami z sycylijskich koronek, które tyleż przysłaniają, co odsłaniają, kilogramami wysadzanej kamieniami biżuterii, w tym złotych koron i tiar, składa się to na niezwykle bogaty (w każdym tego słowa znaczeniu) styl marki. Złoto, oprócz wcześniej wspominanej czerni, to jeden z najczęściej pojawiających się w ich kolekcjach kolorów. Dolce & Gabbana Alta Moda 2019 – kolekcja zaprezentowana w Dolinie Świątyń w Agrigento o zachodzie słońca zachwyciła gości mnogością złotych odsłon.
Miłość do złota
Ale miłość do złota jest w ich przypadku wielowymiarowa i nie dotyczy jedynie mody. Złota, od podłóg po sufity, była ich wspólna sypialnia w należącym do nich domu w Portofino. Niedługo po publikacji tych wnętrz rozstali się w życiu prywatnym. Ich rozstanie nie odbiło się na marce. Zdecydowanie większe reperkusje ściągnęły na markę ich co najmniej kontrowersyjne wypowiedzi. Szczególnie „przysłużył” się na tym polu Stefano Gabbana, zostawiający pod zdjęciami celebrytów i gwiazd nieprzyjemne komentarze w mediach społecznościowych. Powstał nawet w social mediach ruch #boycottDolceandGabbana. Ale nawet zazwyczaj bardziej wyważony w opiniach Domenico Dolce wypowiedzią na temat in vitro i tradycyjnej rodziny zdołał rozsierdzić wielu, m.in. Eltona Johna. Dolce przemyślał swoje słowa i w sprostowaniu starał się wykazać odrobinę skruchy. W przypadku Stefano Gabbany biuro prasowe marki wydało komunikat o zhakowaniu jego konta. Projektanci mieli też duże problemy z fiskusem. Po długiej batalii zostali oczyszczeni z wszelkich zarzutów. Kryzys wizerunkowy z czasem także został zażegnany.
Nigdy nie stanowiło tajemnicy, że wnętrza to ich pasja. W jednym z wywiadów Gabbana mówił o Dolce, że „ma obsesję i najchętniej zmieniałby wystrój co pół roku w każ dym z domów”. Wnętrza ich domu w Portofino rzeczywiście były niezwykłe. Z fantazją i wielkim smakiem urządzone są ich butiki. W dwójnasób pojmowane wyczucie smaku (obaj są wielkimi smakoszami włoskiej kuchni) przydało się niewątpliwie przy projektowaniu linii kuchennego AGD dla marki Smeg. Nie dziwi więc, że ta sielska, radosna i inspirująca linia produktów okazała się sukcesem i zaostrzyła ich apetyt na przygody w świecie wzornictwa.
Niedawno premierę miała zachwycająca linia mebli i dodatków Dolce & Gabbana Casa, ozdobiona fascynującymi wzorami zainspirowanymi – jakżeby inaczej – Sycylią (w Polsce jest dostępna w LuxArte Fashion For Home). Widać, że projektanci są we wspaniałym momencie kariery. Za nimi ponad 40 lat znajomości i ponad 35 lat wspólnego prowadzenia potężnego dziś domu mody, który przetrwał i zawirowania, i koniec ich miłości. Może dlatego, że wzajemnie się szanują i rozumieją. Stefano Gabbana stwierdził kiedyś: „Patrzymy na te same rzeczy z dwóch różnych punktów widzenia – ale docieramy do tego samego miejsca”. Być może akceptacja innej drogi jest najlepszą receptą na dotarcie do wspólnego celu. Stefano Gabbanę i Domenico Dolce zaprowadziła do ogromnego sukcesu.