Wszyscy zdają się świadomi swoich atutów. Przyjmują pozy najlepiej eksponujące wysportowane, umięśnione ciała. Pozują przed obiektywem i widzem, ale fotograf wyłapuje także relacje między nimi – mierzenie się wzrokiem. „Fajna dupa”, „niezły biceps” – zdają się mówić ich wzajemne spojrzenia. Łukasik (@lukasikfoto) portretuje monumentalne rzeźby ze Stadio dei Marmi w Rzymie tak, jakby byli to żywi sportowcy – albo chłopaki z siłowni. Nie rekonstruuje ich faszystowskiej genezy, dystansuje się od ideologicznej przeszłości. Niegdysiejsze narzędzia włoskiej propagandy poddaje własnej, homoerotycznej reinterpretacji.

WIDEO

player placeholder

Foro Italico

Rzymski kompleks sportowy Foro Italico (pierwotnie Foro Mussolini) powstał w latach 1928–38 z inicjatywy przywódcy Narodowej Partii Faszystowskiej jako centrum szkoleniowe dla młodzieży – Gioventù del Littorio – i manifest siły nowej cywilizacji. Projekt Enrica Del Debbio obejmował m.in. siedzibę Akademii Wychowania Fizycznego, kryty basen, prywatną siłownię Mussoliniego oraz ukończony w 1932 roku, mieszczący pięć tysięcy osób, Stadio dei Marmi.

Zobacz także:

Najbardziej charakterystycznym elementem prostego architektonicznie forum stały się marmurowe posągi otaczające stadion. Ufundowane przez prowincje i miasta Włoch rzeźby przedstawiają różne dyscypliny sportu. Figury inspirowane antycznymi wzorcami stanowią jeden z pierwszych przejawów fascynacji faszystowskiej sztuki klasycznym dziedzictwem.

Rzeźbiarze odtworzyli niemal wszystkie dyscypliny sportowe uprawiane w czasach reżimu, szczególnie preferując „silnych” zawodników – miotaczy młota i kamieni oraz dyskobolów. Wyjątkowo ceniony przez Mussoliniego był boks – łączył walory siły i widowiskowości, doskonale nadające się do celów propagandowych.

fot. Michał Łukasik

Wzór dyscypliny

Dobór tematów został powierzony ministrowi Renato Ricciemu, który zadbał o spójność programową projektu. Rzeźby tworzyło dwudziestu różnych artystów, dlatego wymagano od nich pełnej zewnętrznej jednorodności. Projekty rzeźb uspójniono stylistycznie, a następnie sześćdziesiąt cztery figury odkuto w karraryjskim marmurze.

Choć portretowano sportowców, nie widzimy zawodników w ruchu, podczas ćwiczeń, w akcji. Posągi ukazują raczej herosów nowego porządku niż aktywnych sportowców – monumentalnych, pięknych, pełnych męskiej siły i imperialnej powagi. Ich atletyczne ciała stanowić miały wzór dyscypliny i kontroli – fizycznej i ideologicznej.

fot. Michał Łukasik

Siła oddziaływania

Ale pod powierzchnią tej idealizacji kryje się sprzeczność. Faszystowski reżim jednocześnie potępiał homoseksualność i obsesyjnie fetyszyzował męskie ciało. W latach 80. gejowska kultura campu odzyskała te rzeźby jako symbole homoerotycznej ironii. Fotografowie tacy jak Patrick Sarfati pokazali marmurowych gigantów jako obiekty gejowskiego kiczu – uwodzicielskie, teatralne, nierealne. Działania Łukasika wpisują się w tę tradycję.

Mozaika z Foro Italico, fot. Michał Łukasik

Fotograf dokumentujący architekturę włoskiego modernizmu trafia na Foro Italico przypadkiem, ale by sportretować sportowców, wraca po kilku latach – w pełni świadomy czasu i okoliczności ich powstania. Estetyzuje kadry, zamieniając nośniki obcej nam ideologii we współczesny portret pożądania. Bohaterowie jego prac mają być wyizolowani z pierwotnego kontekstu. Ale czy na pewno są? Czy fakt, że autor wraca do Rzymu, by je sportretować, nie świadczy o sile ich oddziaływania także dziś? Wciąż fascynują, wciąż są podziwiane – więc wciąż spełniają swoją funkcję. Wciąż mogą zostać narzędziem nowej władzy.

Michał Łukasik

Michał Łukasik, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Warszawskiej Szkoły Filmowej, to artysta młodego pokolenia, który wyróżnia się wyjątkowym talen¬tem do uchwycenia detali oraz niesłabnącą pasją do fotografii. Jego prace charaktery¬zują się precyzyjną dbałością o szczegóły i umiejętnością uchwycania unikalnych kadrów. Od wielu lat dzieli swoje życie między Polskę a Włochy. Jego styl, kształtowany przez lata studiowania dzieł włoskich mistrzów rzeźby i architektury, charakteryzuje się zamiłowa¬niem do prostych linii, form oraz gry światła i cienia, co jest wyraźnie wyczuwalne w jego pracach.

Wystawa organizowana jest w czerwcu jako część Miesiąca Dumy. Można ją oglądać w Galerii Lisowski (@lisowski.gallery) przy ulicy Chmielnej 8 w Warszawie do 9.07.2025 roku.

Michał Łukasik, fot. Łukasz Siwiec

Matronat nad wystawą objęła: Replika. Jedyny magazyn LGBTQIA w Polsce