Reklama

To już kolejna współpraca architekta wnętrz Pawła Łęczyckiego z tą parą. Wcześniejsza realizacja była inna. Tym razem chodziło o to, by sięgnąć po kolor i wzory, które sprzyjają wyciszeniu oraz dobrym emocjom. Miało to być też idealne miejsce dla sztuki, bo tej jest tutaj mnóstwo!

Sztuka na ścianach i nie tylko

Sztuka jest tutaj tym, wokół czego kręci się narracja tej aranżacji. Zdobi nie tylko ściany. Jest elementem interakcji ze światłem, pomieszczeniem i jego charakterem. To twórczy, wnętrzarski dialog, który wciąga niczym najlepsza powieść!

Każde z dzieł zostało zaprojektowane specjalnie do tej przestrzeni, tak by współgrało z jej rytmem, klimatem i kierunkiem światła wschodniego. To nie tylko wybór artystów, ale proces twórczy wpisany w architekturę w taki sposób, że granica między projektem wnętrza a dziełem sztuki staje się płynna.
podkreśla Paweł Łęczycki

Już od progu wzrok przyciąga holu rzeźba Krzysztofa Renesa, a salon zdobi tkanina artystyczna Sienny Palomy. To ona zamiast ekranu telewizora skupia na sobie spojrzenia domowników i znajduje się w centrum uwagi. W strefie gościnnej pierwszoplanową rolę odgrywa ażurowa, kolista kompozycja autorstwa Beaty Warty, a w jadalni nastrojowy obraz Joanny Talaski inspirowany naturą i japońską kontemplacją.

Projekt: Paweł Łęczycki / modeko.studio, fot: Oni Studio
Projekt: Paweł Łęczycki / modeko.studio, fot: Oni Studio

To nie koniec artystycznych kontemplacji! W gabinecie znalazła się praca Moniki Janus, a w strefie master pojawia się geometryczna kompozycja Magdy Żak, której spokojna i wyważona narracja wprowadza porządek i spokój.

Inspiracje ze Wschodu

Mieszkanie utrzymane jest w stylu quiet luxury z wyraźnym wpływem kultury wschodniej, głównie Korei i Japonii. Właściciele chcieli połączyć europejską estetyką z filozofia prostoty, z jakiej słyną tamtejsze rejony. W rezultacie apartament może funkcjonować jako jednolita, otwarta całość, ale też w razie potrzeby dzielić się na kameralne strefy. Prywatność można tu bowiem stopniować.

Estetyczna uczta

Dyskretny luksus ukryty w apartamencie na warszawskim Powiślu pełen jest niuansów, które budują harmonię całości. Są to detale nieoczywiste i oryginalne, jak chociażby kontrastujący, perłowoszary czeczot, który przyciąga wzrok bogatą, naturalną teksturą, mosiężne uchwyty meblowe z polskiej manufaktury PAP Deco czy ekskluzywne tkaniny znakomitych francuskich i włoskich marek, jak Misia Paris, Nobilis, Pierre Frey czy Dedar.

Kuchnia to maestria naturalnych połączeń. Masywny, pogrubiony blat wykonany z młotkowanego granitu Nero Zimbabwe przecięła linia mosiężnej listwy, a całość dopełnia filar pokryty mozaiką z marmurowych płytek, który oddziela przestrzeń do gootwania od jadalni. Tam na domowników czeka kolejna parada wspaniałych elementów: przy masywnym stole zainspirowanym kształtem arkad (Miloni) stoją krzesła Gubi „Gent”, a nad nimi wisi lampa Vibia „Flamingo”. To jednak nie ona jest tu w centrum uwagi! Wyrazistym akcentem aranżacji jest obraz Joanny Talaski, wiszący na tle mięsistej zasłony.

Projekt: Paweł Łęczycki / modeko.studio, fot: Oni Studio
Projekt: Paweł Łęczycki / modeko.studio, fot: Oni Studio

W sypialniach oraz łazienkach dominują skojarzania z Azją. Od żyrandola przypominającego japońskie mobile po tapety w duchu chinoiserie w łazience i ciekawe nasycanie tonów oraz tkanin. To domowe enklawy odprężenia, które kuszą wirtuozerią barw i wzorów.

Reklama
Reklama
Reklama