Uciekła z Warszawy na kaszubską wieś. Architektka stworzyła dla niej dom z duszą. Jest kolorowy i klimatyczny!
A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać na… Kaszuby?! Tak zrobiła właścicielka tego domu, która na co dzień mieszka i pracuje w Warszawie. Jednak to w Lubieszynie, w gminie Liniewo, zaledwie kilka kroków od domu swojej mamy, zostawiła swoje serce. W klimatycznym domu, które zaprojektowała dla niej Patrycja Majewicz.

120-metrowy dom na Kaszubach to piękna opowieść o miłości do korzeni, fascynacji architekturą, ale i umiejętności łączenia nowoczesności z tradycją. Budynek powstał z potrzeby bliskości, natury i spokoju, bo w założeniu miał to być azyl od wielkomiejskiego zgiełku stolicy. I choć przestrzeń gotowa jest na zarówno na weekendowe rytuały, jak i dłuższe pobyty, to inwestorka marzy o kaszubskiej codzienności.
Dom z duszą
Architektka Patrycja Majewicz zaproponowała nowoczesny styl, ale z lokalnym twistem. Nie ma tu jednak "cepelii" i tradycyjnych, kaszubskich dekorów. Czuć duszę! Miejsce ma niepowtarzalny klimat. Sercem domu jest kuchnia, która została stworzona wręcz do długich spotkań i celebrowania mijających chwil. Przy rozkładanym stole, który łączy w sobie wyraziste zestawienia faktur: fronty o strukturze czarnej skóry, elementy przypominające grubo tkany len oraz szczotkowany czarny granit, można zajadać niespieszne śniadania i wymieniać się codziennymi doświadczeniami.
1 z 1

W przestrzeni pojawiają się subtelne nawiązania do lokalnego rzemiosła. Motyw kociewskich płytek nad blatem kuchennym stał się wizualnym kluczem całej aranżacji, a barwy obecne we wzorze przenikają do pozostałych pomieszczeń, budując spójną, choć nieoczywistą paletę kolorystyczną. Jest tu pełno naturalnych akcentów, które budują poczucie przytulności. Ścianka działowa z pni brzozy, tłoczone nogi wyspy kuchennej, ceramiczny osprzęt czy umywalka wykonana na specjalne zamówienie z subtelnym odciskiem koronki powodują, że w tych wnętrzach chce się zostać na dłużej, nie tylko na weekend!
1 z 3

2 z 3

3 z 3

Funkcjonalność przede wszystkim
Funkcjonalność była priorytetem, a punktem wyjścia do definicji pomieszczeń oraz ich układy były pasje inwestorki. Na 120 m2 znajdują się strefa dzienna z salonem i kuchnią, dwie łazienki, sypialnia z garderobą, pokój gościnny, gabinet oraz pomieszczenia gospodarcze.
Na piętrze powstała przestronna łazienka z wejściem bezpośrednio z sypialni, a na parterze – wygodna łazienka gościnna z prysznicem. Równocześnie w sypialni udało się wydzielić osobne pomieszczenie garderobiane. Dzięki temu komfort jest na wyciągnięcie ręki!
1 z 2

2 z 2

Nietypowym wymaganiem było również umieszczenie telewizora we wszystkich strefach, w których inwestorka spędza czas – od salonu, przez kuchnię i jadalnię, po sypialnię, gabinet i łazienkę na piętrze. Odpowiedzią stała się autorska zabudowa w salonie, oddzielająca strefę wypoczynkową od jadalni. Umieszczony w niej obrotowy telewizor można oglądać nie tylko z kanapy, ale także z kuchni, jadalni, a nawet z tarasu.
1 z 3

2 z 3

3 z 3

Zamiast ścian
Przestrzenie mocno bazują na lokalnych i naturalnych materiałach. Główny nacisk położono tu na wykorzystanie drewna. Gości ono w wielu miejscach w postaci boazerii na ścianach i suficie piętra zamiast płyt g-k. Na piętrze pojawiły się deski sosnowe. Całość uzupełnia mikrocement, który stanowi idealne, neutralne tło dla bardziej wyrazistych elementów; i tych drewnianych, i tych z kaszubskim rodowodem.
1 z 3

2 z 3

3 z 3


