To mieszkanie prawnika powstało z miłości do secesji i literatury. 88 m2 w kamienicy w Poznaniu
To mieszkanie to opowieść; o miłości do książek, o fascynacji historią i pasji do dobrego dizajnu. Wnętrza projektu architekt Marii Jachalskiej wciągają jak najlepsza powieść. Nic jednak w tym dziwnego, gdy praca nad projektem rozpoczęła się… od wizyty w bibliotece i lektury archiwów.

Właściciel 88 m2 apartamentu przy ulicy Matejki 51 w Poznaniu chciał umiejętnego połączenia historii z nowoczesnością. To miłośnik secesji, kolekcjoner książek i prawnik, który ceni dobre wzornictwo. To dlatego w tych wnętrzach nie mogło zabraknąć klasycznych detali i architektonicznych niuansów nawiązujących do secesyjnego ducha kamienicy.
Skrupulatny research
To nie było kolejne, zwyczajne zlecenie - wspominana Maria Jachalska. To pasjonujący projekt z historią w tle, którą należy umiejętnie wykorzystać. Zanim więc powstały pierwsze szkice i wizje, architekt wybrała się do biblioteki, by tam jeszcze lepiej poznać klimat unoszący się w murach secesyjnej kamienicy przy ulicy Matejki; uchodzącej za jedną z najpiękniejszych w Poznaniu.
Historia kamienicy była dla mnie fundamentem. Chciałam, by wnętrze apartamentu świadomie czerpało z przeszłości. Zanim więc powstały pierwsze szkice projektu, sięgnęłam po źródła: książki, archiwalia i opisy kompleksu Johow-Gelände, do którego należy budynek. Wielokrotnie spacerowałam ulicą Matejki, zaglądałam do wnętrz klatek schodowych i chłonęłam ducha epoki. Wszystko po to, by jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby inwestora.
Układ mieszkania pozostał bez zmian. Architekt postawiła jedynie na kilka subtelnych szlifów, które przyczyniły się do zwiększenia funkcjonalności pomieszczeń. Kuchnia oraz łazienki zostały doświetlone, sypialnia nieco zmniejszona, co w efekcie pozwoliło stworzyć przestronniejszy salon kąpielowy. Kuchnię otwarto łukowym przejściem, rezygnując z nieudanego projektu przeszklonych drzwi w stylu art déco. Same łuki i obłości stały się klamrą kompozycyjną całości. Występują w zabudowie, stolarce i detalach, co buduje harmonię i niepowtarzalny klimat tego miejsca.
1 z 3

2 z 3

3 z 3

Estetyczna uczta
Apartament mieści się naprzeciwko Parku Wilsona i Palmiarni, więc natura stała się tu ważnym motywem przewodnim. Otaczający kamienicę krajobraz niemal wchodzi do środka przez duży wykusz, a wzory drewna i miękkie formy otulają każdy kąt przestrzeni. Wspólnie z zachowaną sztukaterią na ścianach są naturalnym łącznikiem między historyczną tkanką budynku a tym, co nowe.
1 z 1

Strefa dzienna to połączenie zachowanej sztukaterii, nowoczesnych mebli i miękkich linii. Jej centralnym punktem jest wygodna sofa inspirowaną estetyką mid-century modern z kolekcji Brandon marki Sits, zestawiona z okrągłymi stolikami oraz szafką RTV Olaio Caravela. Zaraz obok znajdę się jadalnia, w której pierwszoplanowym bohaterem jest dębowy stół otoczony krzesłami Olaio Caravela. Klimat dopełniają kinkiet Nemo Marseille, ceramika Doroty Starosty (Dsarete), zegar z lat 20. XX wieku oraz obrazy Andrzeja Popiaka.
1 z 3

2 z 3

3 z 3

Salon i jadalnia płynnie łączą się z kuchnią, w której secesyjny duch króluje. Oliwkowe fronty, mozaikowe płytki Ceramiche Grazia Old England, ciemne drewno i kamień na blacie podporządkowane są kolorystyce i estetyce tej epoki.
1 z 1

Strefy osobiste
Najbardziej osobistą strefą tego 88-metrowego mieszkania jest gabinet właściciela, Pana Emila. Prawnik, kolekcjoner książek i miłośnik sztuki, nie wyobrażał sobie tej miejsca bez przepastnej biblioteczki! Ta góruje nad całością, a skatalogowana kolekcja książek i płyt wywiera imponujące wrażenie. I choć książki odgrywają tu ważną rolę, to szczególne znaczenie ma tu inny przedmiot. Mowa o porcelanowym białym niedźwiedziu, który jest pamiątką po dziadku. To jego nagroda sportowa, odrestaurowana przez plastyka Tadeusza Orłowicza.
1 z 1

Kolejnym, osobistym punktem na mapie mieszkania jest łazienka. Inwestorowi zależało, by nie była to zwyczajna przestrzeń, a przepastny salon kąpielowy. W jego centrum znajduje się wolnostojąca wanna ustawiona na podeście z marmuru statuario corchia. Ten nieregularny wzór imponująco współgra z akcentami armatury oraz dyskretnym, punktowym oświetleniem. Jest tu też mnóstwo naturalnego światła. Wszystko dzięki specjalnie wykonanym doświetleniom.
1 z 2

2 z 2

Obok łazienki znajduje się sypialnia, którą widać przez przeszklone drzwi. Główne role grają tu łóżko Rosaneiro Molia w odcieniu głębokiego bordo, stoliki nocne Tomasza Omachela i vintage’owa lampa. Całość wieńczy zabudowa garderoby wykończona skórzano-metalowymi uchwytami.
1 z 1


