Reklama

ELLE Deco International A-List to zestawienie blisko 70 wyjątkowych realizacji z całego świata – domów prywatnych, hoteli, restauracji i przestrzeni publicznych, które redefiniują współczesne pojęcie dizajnu. Wśród nich znalazł się niepozorny, ale niezwykle wyrazisty dom z warszawskich ogródków działkowych – House of Color, zaprojektowany przez NOKE Architects. Zobaczcie go z bliska!

W zgodzie z naturą

To niewielki dom w warszawskich ogródkach działkowych, zaprojektowany przez NOKE Architects dla artystki Magdy Grabowskiej-Wacławek (Bovska) i producenta animacji Grzegorza Wacławka. To tętniące życiem miejsce, ukształtowane przez kreatywność i naturę.

Projekt: NOKE ARCHITECTS, fot: PIOTR MACIASZEK
Projekt: NOKE ARCHITECTS, fot: PIOTR MACIASZEK

Ważne ramy projektowe narzuciła sama lokalizacja. Działka jest wprawdzie trochę większa niż standardowo, za to ma kształt smukłego trapezu – niemal trójkąta. Poza tym zgodnie z przepisami na terenie ROD-ów nie można stawiać obiektów trwale związanych gruntem ani liczących więcej niż 35 m2. W te ograniczenia architekci zgrabnie wpisali nowy domek.

Położony na wąskiej, trapezowej działce między żoliborską zielenią a miastem, przekształca ograniczoną przestrzeń w kolorowe sanktuarium. Wiśniowo-czerwona brama zaprojektowana przez Magdę i ścieżka z czerwonych kamieni oddają ekspresyjny charakter domu, a kompaktowa, 35-metrowa konstrukcja otwiera się na ogród przez duże przeszklone panele i taras zacieniony 80-letnią winoroślą, zachowaną przez architektów.

35 m2 emocji

Od różowej bramki w głąb działki prowadzi serpentyną ścieżka z czerwonych kamieni. Towarzyszy jej świetlista instalacja artystyczna, która rozjaśnia drogę skrytą wśród bujnych drzew i krzewów. Sam domek odwraca się do wejścia plecami. Z biegiem czasu zniknie w oplocie z pnączy – widoczny pozostanie tylko czerwony „komin” łazienki. Dobrze schowane są także drzwi wejściowe. – Jedyne, co sugeruje, gdzie szukać tajemnego wejścia, to trzy odlane z barwionego betonu stopnie, które wyglądają jak abstrakcyjna rzeźba ogrodowa – uśmiecha się Piotr Maciaszek.

Projekt: NOKE ARCHITECTS, fot: PIOTR MACIASZEK
Projekt: NOKE ARCHITECTS, fot: PIOTR MACIASZEK

O krok dalej okazuje się, że domek otwiera się na otoczenie wielkimi przeszkleniami i rozległym tarasem z pergolą. Porastającą ją winorośl ma już 80 lat. – Staraliśmy się zachować całą zieleń, jaką zastaliśmy na działce. Nie wycięliśmy żadnego drzewa, a za swój największy sukces uznajemy uratowanie tej wiekowej winorośli. Została wyplątana ze starego treliażu i przeniesiona na nowy – mówi Karol Pasternak.

Wnętrze tętni malinowymi odcieniami, a ich harmonię podkreślają naturalna sklejka i eko-bejce. Tworzą ciepłą, radosną atmosferę, które sprzyjają relaksowi.
Rzeźbiarskie akcenty – półokrągłe okno okalające ogród i wyrazista czerwona bryła skrywająca łazienkę – odzwierciedlają precyzyjne, a zarazem humorystyczne podejście NOKE. Dzięki temu „House of Color” staje się jednocześnie azylem i wyrazem artystycznym, celebrując indywidualność, intymność i głęboką więź z otaczającym krajobrazem.

Kolor, naturalnie

Z bujną, swobodną zielenią efektownie kontrastują wiśniowo-malinowe barwy bramki, ścieżki, treliaży czy stołu – a przede wszystkim kolory wnętrz. Znalazły się tu: przestrzeń dzienna z kuchnią oraz miejscem do pracy dla Magdy i Grzegorza, wnęka sypialna oraz łazienka. Kompaktowe przestrzenie wielkoformatowymi przeszkleniami łączą się z przyrodą ogrodu. W pogodne dni można je rozsunąć. Wtedy i praca, i wypoczynek przenoszą się na taras.

Projekt: NOKE ARCHITECTS, fot: PIOTR MACIASZEK

Ściany i sufity domku pokryte są sklejką barwioną naturalnymi, ekologicznymi olejami. Ściana równoległa do pasa przeszkleń ma odcień malinowy. Ta sama barwa w wielu wariantach pojawia się m.in. na ramach okiennych, zasłonach, zabudowie kuchennej oraz wielu meblach i dodatkach. Równoważą ją delikatne tony drewna, przechodzące w łagodny beż tkanin czy złamaną szarość podłogi. Harmonizują z organicznymi formami elementów wyposażenia.

W sąsiedztwie kuchni uwagę zwraca półkoliste okienko. – W każdym projekcie staramy się puścić oko do widza – mruga Karol Pasternak. Tu wystarczy otworzyć okiennicę, aby zyskać dodatkowy widok na ogród. To element funkcjonalny i artystyczny zarazem. Sztuka wbudowana w ścianę.

Jeszcze większa niespodzianka czeka w łazience. Czerwony komin, wystający z zieleniącej się bryły domu, okazuje się owalną kapsułą z prysznicem, umywalką i WC. Po zmroku to niezwykłe pomieszczenie rozświetlają niewielkie kuliste lampya-lis, a ich światło odbija się w połyskliwej glazurze kobaltowych kafelków oraz taflach luster. Późną nocą warto lampy zgasić, gdyż w miejscu sufitu znalazł się tu szklany dach. To wyjątkowa okazja, aby wziąć kąpiel z widokiem na warszawskie niebo.

Projekt: NOKE ARCHITECTS, fot: PIOTR MACIASZEK
Reklama
Reklama
Reklama