Tak mieszka polsko-włoska rodzina w mieszkaniu pełnym kontrastów. Mocne barwy i przedwojenny szyk na warszawskiej Ochocie
Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają. We wnętrzach także! Mieszkanie na warszawskiej Ochocie jest tego idealnym przykładem. Spotkały się tu dwa światy: włoski temperament i polskie przywiązanie do tradycji. Połączyła je architektka Beata Sobiech z biura projektowego Beso Architects.

Mieszkanie jest grą kontrastów i choć jest tu mnóstwo przeciwieństw, to przestrzeń wypełnia harmonia. Mocne barwy akcentują naturalne materiały, a geometryczne podziały wdzięczą się obok organicznych kształtów. Estetyczne szaleństwo miesza się tu z miłością do porządku, a wszystko to spajają detale, które wnoszą do pomieszczenia mnóstwo świeżości i energii.
Energetyczna bomba
Mieszkanie bazuje na umiejętnym łączeniu z pozoru niepasujących do siebie odcieni. Ciepło fornirowanych frontów zabudowy meblowej zostało sprytnie zrównoważone przez głęboką zieleń płytek i tekstyliów, a akcenty w odcieniach pomarańczy i żółci "puszczają" oko morskich tapet w łazience czy sypialni. Każdy pokój kryje w sobie odrobinę wnętrzarskiego szaleństwa, a całość jest jak energetyczna bomba; kipi kolorami i pozytywną energią.

Gdzie nie spojrzeć tam czeka ciekawy detal albo wzór. Zacznijmy od tapety z rybami, która wita już u progu. Potem kolej na ceramiczną, terakotową umywalkę w łazience czy grafiki z morskimi stworzeniami w sypialni oraz gabinecie. Prawdziwą gwiazdą są tu jednak unikatowe tapety Fornasetti o niemal onirycznym charakterze. Były marzeniem właścicielki od wielu lat i teraz, łącząc nieoczywiste barwy, dodają wnętrzu pikanterii.

Retro klimat
W strefie dziennej, która łączy salon z jadalnią oraz kuchnią, panuje retro klimat. Jego przedstawicielami są lodówka SMEG w soczystym odcieniu pomarańczy, czy rzeźbiarki stół z litego drewna. Na tym nie koniec jednak sentymentalnych, wnętrzarskich smaczków. To salon jest galerią wspomnień. Jego centralnymi punktami są musztardowa sofa, szklany stół w odcieniu ciepłej herbaty i minimalistyczna biblioteczka, która w elegancki sposób prezentuje wspomnienia lokatorów z dalekich podróży.
1 z 4

2 z 4

3 z 4

4 z 4

Łazienki z włoskim rodowodem
Dopełnieniem tej opowieści są łazienki. To miejsce niebanalne i ciekawe. Wnętrza utrzymane są w odcieniach ziemi, a ich przytulność potęgują drewniane detale. Czuć w nich włoski rodowód, bo to właśnie stamtąd pochodzi ceramika. Nie brakuje tu jednak też polskich akcentów.
Na posadzkach architektka zaprojektowała autorskie wzory ułożone z warszawskich gorsecików. Takie mozaiki z lat 30-tych XX wieku do dziś można spotkać w Warszawskich kamienicach. Udało się je utworzyć dzięki współpracy firmy DAV-Import z włoską fabryką CE.SI. W efekcie stylowe "gorseciki" przypominają dokładnie te jak z przedwojennej manufaktury Dziewulski & Lange.
1 z 5

2 z 5

3 z 5

4 z 5

5 z 5


