Sonia Bohosiewicz pokazuje swój dom w lesie. Architektka Ola Ziarek stworzyła dla niej wnętrze pełne harmonii
To dom, który oddycha naturą, bo aktorka już od samego początku wiedziała, że krajobraz ma wypełniać wnętrza. Są tu cisza, spokój i ukojenie. Wszystko, czego potrzeba by odpocząć!

Dom Soni Bohosiewicz stoi w bezpośrednim sąsiedztwie lasu. Był on punktem wyjścia dla całej koncepcji wnętrza, które zaprojektowała architektka Ola Ziarek. Ich wspólnym celem było stworzenie przestrzeni spokojnej, autentycznej i w pełni zakorzenionej w otoczeniu.
Kolory natury
Wnętrza nie miały jednak konkurować z otoczeniem. Wręcz przeciwnie, wystrój miał pozostawać w dialogu z tym, co za oknem. W środku dominują ciepłe, ziemiste kolory, przyjemne w dotyku faktury oraz naturalne materiały Cosentino®, zastosowane w kuchni, przy kominku oraz w dwóch łazienkach. Ich połączenie w akompaniamencie promieni światła kreuje niesamowity spektakl.
Lubię, kiedy wnętrze pracuje warstwami, a nie samym kolorem. Mat, miękkość, faktura – to one robią tu atmosferę.
Matowe wykończenia, wyraziste sploty tkanin, miękkie tapicerki i grube zasłony. Do tego paleta barw ziemi i natura zaglądająca przez okno. Wszystko tu jest tak dopasowane, by budować atmosferę miejsca. Panuje w nim przytulność i błogość! I choć nie ma tu zbyt wielu ozdób i dekoracji, przestrzeń zachwyca. To światło grające na powierzchniach ścian i blatów gra tu pierwszoplanową rolę.
1 z 1

Dom w lesie
Położenie domku nie jest przypadkowe. Aktorce zależało na miejscu, które zapewni jej spokój i ukojenie. Podobną rolę odgrywają materiały i motywy dominujące we wnętrzu. Jednym z nich jest fala. Pojawia się m.in. na obudowie kominka, frontach mebli, łóżkach i lustrach. To subtelny sposób na wprowadzenie dynamiki bez zaburzania spokoju przestrzeni. Ten miękki rytm dodaje wnętrzu sceniczności – w końcu właścicielka to aktorka.
Dom Soni stoi w lesie, więc paleta musiała być naturalna. Postawiłam na ciepłe rudości, zgaszone czerwienie, gliniane i ziemiste odcienie, które po prostu dobrze współgrają z zielenią za oknem. Zależało mi na wnętrzu spokojnym, ale z charakterem.
W domu nie brakuje klimatycznych detali. Listę otwiera cała parada kamiennych wzorów. W kuchni oraz na obudowie kominka zastosowano kamień naturalny Scalea Rojo Alicante, a w łazience wykorzystano Silestone Versailles Ivory. Przestrzeń przy saunie zdobi z kolei Silestone Rivere Rose z subtelnie różową poświatą.
1 z 2

2 z 2

Ważne detale
Choć natura była tu główną inspiracją, to architekt Ola Ziarek postanowiła zabawić się nieco konwencją. Zbudowała teatralny charakter aranżacji, co jest dyskretnym nawiązaniem do zawodu właścicielki. Taki klimat budują np. krakowskie arrasy wiszące w sypialni.
W sypialniach pojawiły się krakowskie arrasy, które świetnie „rozmawiają” z zawodem Soni. One dodają przestrzeni trochę teatralnego charakteru, ale w bardzo elegancki, stonowany sposób. Dzięki temu sypialnie mają swój klimat — nie przestylizowany, tylko autentyczny. Całość jest spójna, miękka wizualnie i zakorzeniona w miejscu, w którym dom stoi. Dokładnie o taki efekt mi chodziło.
Jednym z najciekawszych elementów wnętrza domu Soni Bohosiewicz jest lampa autorstwa polskiej artystki i projektantki szkła Edyty Barańskiej. Rzeźbiarska w formie, utrzymana w ceglasto-rdzawych tonach, stanowi wyjątkowy detal całości.
1 z 4

2 z 4

3 z 4

4 z 4


