Reklama

Hotel Pullman Riga Old Town to najnowsza, niezwykle dojrzała realizacja polskiej pracowni Tremend. Architekci stworzyli tam enklawę luksusu, która nie próbuje dominować nad otoczeniem, lecz czule z nim rezonuje, zapraszając miłośników dobrego wzornictwa do intymnego dialogu z przeszłością. To miejsce, które trzeba odwiedzić, spacerując pośród wiekowych kamienic i brukowanych uliczek.

Architektoniczna opowieść

Pullman Riga Old Town znajduje się w sercu starówki w Rydze. Położony między zabytkowymi budynkami, sam jest częścią architektonicznej opowieści miasta. To właśnie ta lokalizacja była punktem wyjścia do renowacji, która nie miała być napisana na nowo. Wyjątkowy kompleks zlokalizowany w historycznym centrum Rygi wymagał podejścia pełnego wrażliwości oraz pokory wobec zastanej tkanki miejskiej. To dlatego pracownia Tremend połączyła estetykę premium się z autentycznym duchem minionych epok.

Projektując Pullman Riga Old Town, chcieliśmy stworzyć wnętrza, które będą naturalnym przedłużeniem historii tego miejsca. Zależało nam na znalezieniu równowagi pomiędzy elegancją współczesnego hotelu a autentycznym charakterem Rygi. Wierzymy, że najlepsze projekty nie dominują nad otoczeniem, lecz pozwalają gościom poczuć jego atmosferę i odkrywać je na własny sposób.
Magdalena Federowicz-Boule, architektka, prezeska i dyrektorka kreatywna Tremend

Wnętrza są przytulne oraz eleganckie jednocześnie. Ten estetyczny balans był celem pracowni projektowej Tremend. Nie konkurują z historycznym otoczeniem, ale stają się jego naturalnym, luksusowym przedłużeniem. W częściach wspólnych i pokojach dominują obłe kształty mebli, kamienne blaty i miękkie tkaniny, które kreują atmosferę zachęcającą do odprężenia.

Fot. Bartosz Makowski
Fot. Bartosz Makowski
Fot. Bartosz Makowski
Fot. Bartosz Makowski

Gdy liczy się klimat

Bohaterem tej wnętrzarskiej opowieści jest architektura, której wyjątkowe niuanse podkreśla gra struktur oraz świateł. Strzeliste, wysokie przestrzenie oraz przeszklone atria sprawiają, że naturalne światło dzienne staje się równorzędnym elementem aranżacji. W zależności od pory dnia czy kaprysów bałtyckiej pogody, wnętrza hotelu Pullman zmieniają swoje oblicze, oferując spektakl cieni i blasków, który ożywia surowe formy.

Fot. Bartosz Makowski
Fot. Bartosz Makowski

Projektanci nie zapomnieli również o tych, dla których podróż jest synonimem pracy, kreując ergonomiczne, a zarazem inspirujące strefy sprzyjające skupieniu. Monochromatyczna, stonowana paleta barw oparta na kolorach ziemi współgra tutaj z finezyjnie dobranymi meblami o obłych formach. Każdy detal, od faktury obić po układ przestrzenny, został pomyślany tak, by dawać poczucie swobody.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...