Reklama

Przenosimy się na nowe warszawskie Osiedle Pod Skocznią, do nowego bloku, w którym znajduje się narożne mieszkanie z dostępem do rozległego ogrodu, co jest niewątpliwą zaletą inwestycji. Nie tylko dla właścicieli, lecz także ich psów. Architekt Maciej Dziewulski, wykorzystując tę przewagę, stworzył projekt, który zaciera granicę między tym, co w środku, a tym, co na zewnątrz, tworząc wystrój, który oddycha i żyje w rytmie otaczającej go zieleni.

Duże modyfikacje

Pierwotny układ deweloperski nie spełniał oczekiwań lokatorów, dlatego nie obyło się bez szeregu zmian. Zamiast tradycyjnego podziału na mniejsze pokoje, mieszkańcy zdecydowali się na powiększenie strefy dziennej, kosztem jednego z mniejszych pomieszczeń. Tym samym zamiast dodatkowej sypialni gościnnej powstał przestronny salon z kuchnią oraz jadalnią; miejsce, które integruje i sprzyja spędzaniu czasu razem.

Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens

Efekt przestronności jest nie tylko pokłosiem zmyślnych przebudów. To również zasługa wykorzystaniu luster, które multiplikują przestrzeń. Wielkoformatowe brązowe zwierciadło wiszące w strefie wypoczynkowej odbija widok ogrodu i przez to wprowadza do środka nie tylko mnóstwo zieleni oraz światła. Optycznie poszerza też pomieszczenie, kreując iluzję otwartości.

Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens
Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens
Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens
Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens
Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens
Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens

Pistacjowa kuchnia

Dominującym kolorem we wnętrzach jest pistacjowy. Zdobi m.in. fronty kuchenne. Magnetyzujący odcień zestawiony z drewnem buduje ciepłą i sprzyjającą odprężeniu relaksowi atmosferę. A ta jest kluczowa, bo właściciele marzyli o gościnnym domu, wypełnionym klimatem zachęcającym do celebrowania chwil w gronie przyjaciół i bliskich. Właśnie dlatego centralnym punktem, wokół którego toczy się życie towarzyskie pary, stała się wyspa kuchenna o charakterystycznym kształcie litery „U”. To rozwiązanie wykracza poza standardową funkcję blatu roboczego – dzięki swojej imponującej długości pozwala na swobodne wspólne gotowanie wielu osób jednocześnie.

Kuchnia połączona jest z jadalnią oraz salonem, dzięki czemu gospodarze mogą przygotowywać posiłki, nie tracąc kontaktu wzrokowego z gośćmi odpoczywającymi w części wypoczynkowej.

Przyjazna przestrzeń

Poza drewnem i kolorem pistacji, które królują w tym warszawskim mieszkaniu, jest tu też sporo mikrocementu. To odpowiedź na potrzeby znalezienia wykończenia, które będzie nie tylko stylowe, ale i trwałe oraz odporne na psie pazurki. Jednolita, bezspoinowa baza jest całkowicie wytrzymała i łatwa w utrzymaniu czystości, a jednocześnie nadaje wnętrzu nowoczesny, nieco surowy sznyt, które łagodzą naturalne detale.

Projekt: Maciek Dziewulski, fot: Łukasz Nowosadzki / Archilens

Właściciele chcieli ograniczyć do minimum ilość mebli wolnostojących na rzecz rozwiązań stworzonych na wymiar. Dzięki temu każdy centymetr został optymalnie wykorzystany - i nawet brak komórki lokatorskiej nie jest tu problemem! W szafach i ukrytym schowku gospodarczym zapewniono pokaźną ilość miejsca do przechowywania.

Reklama
Reklama
Reklama