Odrestaurowali mieszkalną część zabytkowego pałacu. W środku styl modern classic z nutą farmhouse, piec kaflowy i zieleń
Architekci studia Szydlik Wnętrza, po spotkaniu z inwestorami wiedzieli już, jak będą wyglądać wnętrza przestrzeni mieszkalnych w pałacu z XIX wieku. Pomieszczenia miała wypełniać harmonia, a ciepło i spokój miały nić z każdego zakamarka tej 205-metrowej inwestycji.

Projekt miał jeden ważny cel: konieczne było uszanowanie historii tego miejsca, bo przecież rzadko kiedy ma się okazję mieszkać w zabytkowym pałacu z XIX wieku. Kluczowe było więc zachowanie historycznej tkanki i dodanie do niej współczesnych, funkcjonalnych detali, tak by całość emanowała elegancją, ale i służyła domownikom. Wystarczy jednak tylko spojrzeć na te zdjęcia, by wiedzieć, że udało się. I to z nawiązką! Jest tu przytulnie, ale i z klasą na miarę pałacowych rezydencji.
Zamieszkać w pałacu
Właściciele marzyli o tym, by odresturowana część mieszkalna pałacu z XIX wieku była przytulna, wygodna, ale też i elegancka. Ważne było, by historyczne akcenty były wysunięte na pierwszy plan, ale nie dominowały nad teraźniejszymi udogodnieniami. Nie chodziło bowiem o to, by zamieszkać w muzeum.

Pałacowe włości nie były przystosowane do wymogów współczesności, dlatego architekci zaczęli od opracowań technicznych i modyfikacji. Oczywiście, z uwagi na zabytkowy charakter miejsca, zmiany nie były diametralne. Zmodernizowany został układ funkcjonalny. Obejmował likwidację nieużywanego sanitariatu i powiększenie kuchni. Wyznaczono miejsce na piec do pizzy, kominek, kino domowe, schody czy bibliotekę, a następnie oprawiono wszystko w piękne wnętrzarskie ramy. Każdy detal został tu pieczołowicie dopasowany. Dzięki temu całość emanuje harmonią!
Modern classic i farmhouse
Glamour byłby tu zbyt przesadzony. Klasyka nudna i oczywista. To dlatego architekci w porozumieniu z właścicielami postawili na ciekawe zestawienie dwóch nurtów: modern classic z modern farmhouse. Ta niezwykła hybryda to efektowne połączenie szlachetności, symetrii i prostoty z miękkimi, bardziej „domowymi” formami. Tym zabiegiem wnętrza nabrały wyrazistej szlachetności, która pozostaje w równowadze z atmosferą relaksu.

Wyzwaniem – a zarazem ogromną wartością – była konieczność zachowania oryginalnych elementów architektonicznych, takich jak odrestaurowane drzwi z portalami. Reliktem przeszłości, błyszczącym w nowej krasie, jest także odnowiony piec kaflowy, który jest teraz jedną z najważniejszych dekoracji. Poza nimi architektka wprowadziła autorskie rozwiązania stolarskie, takie jak barek. Powstała też zabudowa biblioteki oraz schody, z których projektantka jest szczególnie dumna.


Zielone wnętrza
Kolorem wiodącym w pałacowych przestrzeniach jest zieleń: ulubiona barwa inwestorów. Odcień wnosi spokój i buduje odprężający, sielski klimat wnętrz. Przewija się nie tylko na sufitach czy zdobi obicia sof, ale też dominuje w dodatkach. Ton scala poszczególne pomieszczenia i pieczętuje spójność wystroju. Zestawiono go z drewnem i ciepłą bielą. Dzięki temu paleta buduje poczucie świeżości, a jednocześnie świetnie współgra z historycznymi elementami wnętrza.
molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount

Projekt: Szydlik Wnętrza, fot: Jakub Nanowski PERSPEKTYWA
molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount

molecules.inlineGallery.imageCount


