Niecałe 23 m2 i wielki efekt. Brutalistyczne inspiracje, stal, drewno i beton w mieszkaniu we Wrocławiu
Pierwotnie mieszkanie miało 45 m2 jednak inwestorzy postanowili podzielić je na dwa, tworząc niepełna 23-metrowe apartamenty. Każdy z nich jest inny i każdy niezwykle wyjątkowy! Odpowiadają za to architekci pracowni Studio Inne.

Już na starcie pojawiły się ograniczenia techniczne – mieszkanie musiało zachować jedno wejście, a ingerencja w części wspólne budynku była wykluczona. To wymusiło konieczność wygospodarowania wspólnej strefy wejściowej oraz pracę z zastanym układem ścian, którego nie dało się dowolnie przearanżować.
Od nowa
Jedna z tych przestrzeni to nowoczesna, odważna realizacja o miejskim, brutalistycznym charakterze, stworzona z myślą o wynajmie krótkoterminowym.

Wnętrze powstało w duchu brutalizmu, opierając się na surowych materiałach i przemyślanej geometrii. Beton, kamień, stal i drewno zostały zestawione w minimalistyczny, ale efektowny sposób. Wysoki sufit w połączeniu z niewielkim metrażem pozwolił uzyskać wrażenie monumentalności, które dodatkowo potęguje centralna, kamienna kolumna – celowo eksponowana, widoczna z każdego punktu apartamentu.
1 z 2

2 z 2

Integralną częścią apartamentu jest niewielki ogródek, który zyskał bujną, naturalną oprawę. Roślinność posadzona w karbowanych betonowych gazonach oraz ciężkie dębowe krzesła z drugiej ręki dopełniają całości, nadając projektowi finalnego szlifu.
1 z 5

2 z 5

3 z 5

4 z 5

5 z 5

Focus na łóżko
W części dziennej umieszczono imponujące łóżko o rzeźbiarskiej formie, wykonane z odzyskanych desek paletowych i zwieńczone lustrzaną stalą, która odbija otoczenie i nadaje przestrzeni głębi. Funkcjonalność dopełnia regał zaprojektowany na wzór meblościanki, złożony z modułów o przemysłowym charakterze – pełniący rolę szafy, biblioteczki, toaletki, lustra i stolika. Kompaktowe składane krzesła marki IKEA zostały wkomponowane w strukturę zabudowy, podkreślając wielofunkcyjność przestrzeni.

Minimalizm w kuchni
Kuchnia została zaprojektowana z myślą o oszczędności miejsca. Płytę grzewczą ukryto w wysuwanej szufladzie, a pralkę zintegrowano z aneksem. Całość dopełniają zielone fronty ze sklejki, cementowe kafle z odzysku i starannie dobrane oświetlenie, nadające wnętrzu unikalny charakter.
1 z 5

2 z 5

3 z 5

4 z 5

5 z 5


