Reklama

Małe mieszkanie o powierzchni 29 m2 znajduje się na 11. piętrze w sercu Wrocławia. Inwestorom zależało na tym, by wystrój był daleki od ogólnie przyjętych, standardowych wzorców. Biel i jasne kolory zastąpili nieoczywistymi barwami, a skandynawską nutę, która króluje niemal wszędzie, wymienili na współczesny eklektyzm z mocnymi nawiązaniami do modernizmu.

Kobaltowe wnętrza

Głównym bohaterem tej przestrzeni jest kobalt – głęboki, nasycony, pełen energii, która nie przytłacza, lecz otula i zachęca do odkrywania. Towarzyszą mu wyraziste akcenty czerwieni, działające jak graficzne wykrzykniki, oraz niespodziewane wprowadzenie zieleni w przedpokoju – na ścianach i suficie. Przestrzeń magnetyzuje siłą nieoczywistych tonacji, ale mimo to wyraźnie czuć tu harmonię! Triada barw tworzy wysmakowany zestaw: zieleń buduje wstęp do wnętrza, kobalt wypełnia je głębią, a czerwień nadaje charakter.

Do pary z kobaltem gości szarość. To duet, który wyróżnia kuchnię. Choć utrzymana jest w stonowanym odcieniu, zyskuje swój temperament dzięki brązowo-białej szachownicy z płytek i lustrzanej szafce. To miejsce, w którym praktyczność splata się z wizualną lekkością, a zimne powierzchnie luster pięknie odbijają otaczające barwy i wpuszczają więcej światła do wnętrza.

Optyczne powiększenie

W małych wnętrzach liczy się każdy centymetr, ale oko da się oszukać zmyślnymi zabiegami. Wiele z nich zastosowali architekci. Przykładem są szklane drzwi wykonane na zamówienie. To zabieg, dzięki któremu przestrzeń pozostaje otwarta na światło, a jednocześnie jest wyraźnie podzielona na strefy. Wpadające do pomieszczeń promienie subtelnie oświetlają pokoje, w tym też sypialnię, w której pierwsze skrzypce odgrywa wzorzysty zagłówek łóżka, stworzony według autorskiego projektu Małgorzaty Wojtyczki z tkaniny Tiger Mountain marki Dedar i wykończony czerwoną obramówką.

Sypialnia z czerwonymi detalami

Sypialnia to intymna scena, w której kobalt ustępuje nieco miejsca czerwieni. Tu zagłówek gra główną rolę. Za zasłonami w tym soczystym odcieniu wnętrze przybiera niemal teatralny charakter. Nad łóżkiem króluje czerwona lampa Flowerpot, której obłe kształty łagodzą surowość formy i wprowadzają nostalgiczne echo modernizmu.

Mikrocement na podłodze

Podłogi w całym apartamencie wykonano z mikrocementu – gładkiego, chłodnego w dotyku, z dyskretną, mineralną strukturą. Ten sam materiał spaja także łazienkę, oplatając jej ściany i podłogę. Tu, w kontrastowej roli, pojawia się czerwona umywalka na postumencie – prawdziwa gwiazda tej przestrzeni. Duże lustra potęgują poczucie głębi, a punktowe oświetlenie subtelnie uwydatnia charakterystyczne załamania i faktury.

Reklama
Reklama
Reklama