Reklama

Aneta Bańkowska-Karteczka z Indesign zadbała tu o każdy centymetr przestrzeni. Jest luksusowo, ale bez nadęcia. Wnętrza wypełnia przytulny klimat, za który odpowiadają naturalne materiały, a na jasnych ścianach podziwiać można pokaźną kolekcję dzieł sztuki. Można tu wiec mieszkać komfortowo niczym w dobrym hotelu, a jednocześnie czuć się "jak u siebie". I o to właśnie chodziło!

Domowo, ale i luksusowo

Celem, który postawili właściciele było poczucie luksusu, ale bez nadmiernej przesady. Nie chodziło o sztampę i wystrój, który będzie ograniczał wygodę. Wnętrze miało stać się komfortowym miejscem do spędzania rodzinnych wakacji, świąt czy weekendów, a główną ideą było scalenie hotelowego komfortu z artystycznym charakterem.

design: Indesign Aneta Bańkowska Karteczkastyling: Eliza Mrozińska photos: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito
Projekt: Indesign, fot. Fotomohito, stylizacja: Eliza Mrozińska

To dlatego, by uzyskać domowy i przytulny klimat, architektka Indeisgn postawiła na naturalne materiały. Poszanowanie dla tekstury drewna, kamienia i tkanin sprawiło, że wnętrze jest niezwykle haptyczne i kojące. To raj dla wszystkich zmysłów, bo nie dość, że za oknem rozpościera się fenomenalny widok, to w środku czeka parada odprężających tekstur i form.

Wygoda przede wszystkim

To miało być miejsce, w którym można odpocząć. Nie chodziło tylko o bliską odległość od morza, ale też wystrój sprzyjający regeneracji oraz wyciszeniu. Żeby tak się stało, konieczne były zmiany w układzie przestrzeni. Przebudowa obejmowała spory zakres prac. Powstał amfiladowy układ z ciekawym zastosowaniem ukrytej za efektownymi drzwiami sypialni, a kuchnię połączono z salonem, oferując domownikom sporo miejsca do spędzania czasu razem.

Projekt: Indesign, fot. Fotomohito, stylizacja: Eliza Mrozińska
Projekt: Indesign, fot. Fotomohito, stylizacja: Eliza Mrozińska

Każde z pomieszczeń jest fundamentem komfortu. Sercem domu jest salon, w którym centrum znajduje się strefa relaksu z biokominkiem oraz rzutnikiem, który zastępuje telewizor. Tu poza spędzaniem czasu razem można podziwiać sztukę, która wdzięczy się na ścianach. Z pionowych płaszczyzn spoglądają bowiem dzieła polskich artystów i artystek.

design: Indesign Aneta Bańkowska Karteczkastyling: Eliza Mrozińska photos: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito
Projekt: Indesign, fot. Fotomohito, stylizacja: Eliza Mrozińska

100-metrowe mieszkanie podzielone jest na przestronny salon z kuchnią, pokoje dzieci urządzone zgodnie z ich zainteresowaniami, oraz sypialnię, która pełni funkcję intymnego azylu. To miejsce połączone jest z prywatną łazienką. Znajduje się w niej wanna wolnostojąca, z której można podziwiać panoramę Gdańska. Poza łazienką w sypialni master w apartamencie znajduje się też druga łazienka.

Galeria sztuki na Przymorzu

To nie jest wnętrze wypełnione przypadkowymi dekoracjami. Wspominana wyżej główna ściana salonu pełni funkcję prywatnej galerii. Tworzy ją kolekcja sztuki, częściowo należąca już do właścicielki, a częściowo dobrana specjalnie do projektu to selekcja dzieł, który budują klimat tego miejsca. Na ścianach odnajdziemy prace cenionych polskich artystek, w tym Doroty Buczkowskiej, Weroniki Braun, Doroty Pawiłowskiej czy Moniki Janus. Są też prace artystów, jak np. grafika Nikodema Szpunara.

Reklama
Reklama
Reklama