Luksusowy azyl z widokiem na Bałtyk. 100-metrowy apartament w Gdańsku zaprojektowany dla 4-osobowej rodziny
To miało być coś więcej niż mieszkanie na weekendy. Czteroosobowa rodzina marzyła o azylu nad morzem, do którego można uciekać kiedy tylko się da. I tak, ten wyjątkowy apartament o powierzchni 100 m2 stał się idealnym second-home.

Aneta Bańkowska-Karteczka z Indesign zadbała tu o każdy centymetr przestrzeni. Jest luksusowo, ale bez nadęcia. Wnętrza wypełnia przytulny klimat, za który odpowiadają naturalne materiały, a na jasnych ścianach podziwiać można pokaźną kolekcję dzieł sztuki. Można tu wiec mieszkać komfortowo niczym w dobrym hotelu, a jednocześnie czuć się "jak u siebie". I o to właśnie chodziło!
Domowo, ale i luksusowo
Celem, który postawili właściciele było poczucie luksusu, ale bez nadmiernej przesady. Nie chodziło o sztampę i wystrój, który będzie ograniczał wygodę. Wnętrze miało stać się komfortowym miejscem do spędzania rodzinnych wakacji, świąt czy weekendów, a główną ideą było scalenie hotelowego komfortu z artystycznym charakterem.

To dlatego, by uzyskać domowy i przytulny klimat, architektka Indeisgn postawiła na naturalne materiały. Poszanowanie dla tekstury drewna, kamienia i tkanin sprawiło, że wnętrze jest niezwykle haptyczne i kojące. To raj dla wszystkich zmysłów, bo nie dość, że za oknem rozpościera się fenomenalny widok, to w środku czeka parada odprężających tekstur i form.
Pokazywanie elementu 1 z 3







Wygoda przede wszystkim
To miało być miejsce, w którym można odpocząć. Nie chodziło tylko o bliską odległość od morza, ale też wystrój sprzyjający regeneracji oraz wyciszeniu. Żeby tak się stało, konieczne były zmiany w układzie przestrzeni. Przebudowa obejmowała spory zakres prac. Powstał amfiladowy układ z ciekawym zastosowaniem ukrytej za efektownymi drzwiami sypialni, a kuchnię połączono z salonem, oferując domownikom sporo miejsca do spędzania czasu razem.

Każde z pomieszczeń jest fundamentem komfortu. Sercem domu jest salon, w którym centrum znajduje się strefa relaksu z biokominkiem oraz rzutnikiem, który zastępuje telewizor. Tu poza spędzaniem czasu razem można podziwiać sztukę, która wdzięczy się na ścianach. Z pionowych płaszczyzn spoglądają bowiem dzieła polskich artystów i artystek.

100-metrowe mieszkanie podzielone jest na przestronny salon z kuchnią, pokoje dzieci urządzone zgodnie z ich zainteresowaniami, oraz sypialnię, która pełni funkcję intymnego azylu. To miejsce połączone jest z prywatną łazienką. Znajduje się w niej wanna wolnostojąca, z której można podziwiać panoramę Gdańska. Poza łazienką w sypialni master w apartamencie znajduje się też druga łazienka.
Pokazywanie elementu 1 z 5











Galeria sztuki na Przymorzu
To nie jest wnętrze wypełnione przypadkowymi dekoracjami. Wspominana wyżej główna ściana salonu pełni funkcję prywatnej galerii. Tworzy ją kolekcja sztuki, częściowo należąca już do właścicielki, a częściowo dobrana specjalnie do projektu to selekcja dzieł, który budują klimat tego miejsca. Na ścianach odnajdziemy prace cenionych polskich artystek, w tym Doroty Buczkowskiej, Weroniki Braun, Doroty Pawiłowskiej czy Moniki Janus. Są też prace artystów, jak np. grafika Nikodema Szpunara.
1 z 4

2 z 4

3 z 4

4 z 4


