Reklama

Paulina od lat marzyła o mieszkaniu w kamienicy z historią. Znalazła je przy Narbutta, w budynku zaprojektowanym przez Antoniego Jawornickiego w drugiej połowie lat 30. XX wieku, który wojnę przeżył bez większych strat. I to było punktem wyjścia do tej metamorfozy, bo chodziło o to, by zachować jak najwięcej tego, co autentyczne i stworzyć miejsce, które ma duszę dawnych lat.

Wnętrzarska uważność

To miejsce miało zachować swój klimat, dlatego remont był lekcją uważności na to, co zastane i to, co można uratować. Zamiast burzyć, należało zachować jak najwięcej z historii i dodać temu nieco paryskiej elegancji. Oryginalna drewniana podłoga, zamiast nowej, została poddana wielomiesięcznej renowacji. Zachowano również historyczne okucia z przedwojennej pracowni Braci Lubert, zarówno w oknach, jak i w drzwiach wewnętrznych. Ze względów technicznych wymienione zostały jedynie okna. Zostały jednak wiernie odtworzone, a następnie wyposażone w oryginalne, odrestaurowane klamki tej samej manufaktury. Oryginalne pozostały również drzwi wejściowe, których elementem charakterystycznym są okrągłe klamki stylizowane na art déco.

Projekt: White Castle, fot: Dariusz Jarząbek, stylizacja: Anna Salak
Projekt: White Castle, fot: Dariusz Jarząbek, stylizacja: Anna Salak

Reszta wyposażenia nie pochodzi z masowej produkcji. To nie rzeczy kupione we wnętrzarskim sklepie. Większość przedmiotów także ma swoją historię. Dywany pochodzą z przedwojnia, a część dekoracji została znaleziona w kamienicznej piwnicy. Wszystko tu tworzy niepowtarzalny klimat i niczym wehikuł czasu przenosi do przeszłości.

Projekt: White Castle, fot: Dariusz Jarząbek, stylizacja: Anna Salak
Projekt: White Castle, fot: Dariusz Jarząbek, stylizacja: Anna Salak

W jadalni stanęły kultowe krzesła model 811, wyszukane przez właścicielkę na targach staroci, w salonie wzrok przyciąga klasyczny portal kominkowy zestawiony z autorskim lustrem, a sypialnia skrywa prawdziwy skarb: oryginalny kominek z mosiężnymi drzwiczkami, zlicowany ze ścianą – dawniej element tzw. pokoju herbacianego.

Paryski szyk

Głównym założeniem projektu było ocieplenie modernizmu akcentami w stylu parisian chic. Aby to osiągnąć, zdecydowano się jedną diametralną zmianę, czyli wyburzenie jednej ze ścian, co pozwoliło tworzyć przestrzeń. W ten sposób postała duża część dzienna składająca się z salonu, jadalni oraz kuchni. Strefy te oddzielają symbolicznie łuki wykończone sztukaterią, nawiązujące do architektonicznych motywów obecnych w kamienicy.

Projekt: White Castle, fot: Dariusz Jarząbek, stylizacja: Anna Salak
Projekt: White Castle, fot: Dariusz Jarząbek, stylizacja: Anna Salak

W sercu strefy dziennej pyszni się wyspa kuchenna, która jest hołdem dla lat 30. XX wieku. Jej bryłę pokryto szlachetnym drewnem czeczotowym o nieregularnym, malarskim rysunku, a blat wykonano z eleganckiego konglomeratu imitującego marmur.

Projekt: White Castle, fot: Dariusz Jarząbek, stylizacja: Anna Salak

W salonie właścicielka zachowała oryginalny portal kominkowy, które obecność potęgują lustrzane tafle. Zwierciadła tworzą kompozycję składającą się z kwadratowych elementów, co buduje elegancki klimat wystroju. W ich powierzchniach odbijają się detale aranżacji, w tym strukturalny obraz wykonany specjalnie do tego mieszkania, meble vintage oraz klasyki designu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...