Dom z rynku wtórnego dla dużej rodziny i ferajny zwierzaków. 165 m2 pełne zieleni i czerwonych akcentów
Para, dwójka dzieci i czwórka ukochanych zwierząt. Tak zaczyna się ta wnętrzarska opowieść, którą stworzyła architektka MIRRO STUDIO, Hanna Matchan.

Właściciele kupili dom z rynku wtórnego i chcieli mu nadać tożsamość. Marzyli, by było to miejsce przytulne i z duszą. Wystrój miał być swobodny, bez nadęcia - taki, że chce się zostać tu dłużej. I tak się stało. To przestrzeń, która aż buzuje dobrą energią i nastraja pozytywnie do działania. Nic dziwnego, gdy na 165 m2 zamyka się... łąkę pełną kwiatów.
Flower power
Inspiracją do projektu były kwiaty, zwłaszcza te polne, dziko rosnące, tętniące feerią rozmaitych barw. Wśród nich największe znaczenie miały maki, bo to właśnie one dały początek palecie kolorów dominujących we wnętrzu. Stąd też nazwa całego projektu: Tam, gdzie budzą się maki. Idąc więc tropem tych wieloletnich bylin, architekta oparła estetykę na palecie miękkich i ciepłych barw. Przygaszone akcenty czerwieni, przypominającej tę, która wyróżnia delikatne płatki maków, występują tu w towarzystwie zieleni oraz beżów, co tworzy sielską atmosferę wiejskiego domu.

165 m2 harmonii
Dom ma 165 m2 i podzielony jest na dwie strefy. Parter stanowi część dzienną o codziennym i gościnnym charakterze. To przestrzeń, która skupia życie domowników i gromadki zwierząt, a także pełni funkcje reprezentacyjne. Już od progi wita przybyłych kaskadą polnych kwiatów, dla których tłem są zielona zabudowa oraz czerwony puf.

Salon połączony jest z jadalnią oraz kuchnią. To przestrzenie, które stanowią serce tego domu! Właśnie tu toczy się życie; albo na miękkiej i wygodnej sofie, która zachęca do oglądania filmów oraz długich rozmów, albo przy okrągłym stole, przy którym można nie tylko zjeść, ale i podziwiać rozpościerający się za oknem ogród. Kuchnia także zachęca do sprzyja celebrowaniu wspólnych chwil! Utrzymana w odcieniach zieleni, z wyrazistym rysunkiem kamienia na wyspie i fartuchu, z wyjątkową witryną na ceramikę i szkło stanowi klimatyczne dopełnienie całości.



Na parterze domu znajduje się gabinet, którego wystrój inspirowany jest estetyką „Rodziny Soprano” i charyzmą Leonarda DiCaprio. Obrazy mają w tym wnętrzu szczególne znaczenie, bo kreślą klimat pomieszczenia. Swobodny i twórczy charakter aranżacji sprzyja nie tylko koncentracji i pracy. To także jedno z ulubionych miejsc mieszkających tu kotów i psów, które szczególnie upodobały sobie przepastny fotel stając w rogu pokoju.

W naturalnym rytmie
Piętro domu to prywatne włości właścicieli. Oprócz sypialni głównej inwestorów oraz pokojów chłopca i dziewczynki znajduje się tu też pralnia oraz łazienka, których adaptacja była nie małym wyzwaniem. Z racji tego, że pomieszczenia usytuowane są na poddaszu, architekta musiała mierzyć się ze skosami.

Każde z pomieszczeń ma charakterystyczny motyw przewodni. W królestwie córeczki rządzą króliki i wszystko, co z nimi związane, natomiast pokój syna zdominowała tematyka motoryzacyjna na czele z łóżkiem-samochodem. W sypialni rodziców króluje z kolei spokój, a atmosferę sprzyjającą odprężeniu dopełnia kominek, w którym zamiast drewnianych polan pojawiły się świece.
1 z 17

2 z 17

3 z 17

4 z 17

5 z 17

6 z 17

7 z 17

8 z 17

9 z 17

10 z 17

11 z 17

12 z 17

13 z 17

14 z 17

15 z 17

16 z 17

17 z 17


