Reklama

Rezydencja rozwija się jako subtelny dialog między dziedzictwem a nowoczesnością. Przy wejściu wznoszą się monumentalne schody, stanowiące prawdziwy kręgosłup domu. W całości wykonane ręcznie, wiją się w szerokich łukach niczym biała wstęga, wznosząc się na cztery poziomy i przepuszczając naturalne światło w płynnym, niemal choreograficznym ruchu. A to tylko początek!

Maestria architektury

Pomieszczenia płynnie przechodzą poprzez serię prostokątnych kamiennych łuków, architektonicznych ram, które rytmicznie poszerzają perspektywę. W każdym z nich jest coś, co zachwyca. W kuchni ceramiczna kompozycja Raku przywodzi na myśl klawisze fortepianu, ożywione tonalną wariacją nieregularnej bieli. W jadalni krzesła Jean Touret zestawiono z rzeźbionym na zamówienie stołem z żłobionego drewna, którego zaokrąglone krawędzie tworzą wyważoną równowagę między charakterem a materialnością.

W salonie niskie, wydłużone siedziska nawiązują do japońskiego ducha, a monumentalny dębowy regał Cédrica Breisachera podkreśla wertykalność schodów. Dwie sofy Nativ projektu Emmanuelle Simon otaczają rzeźbiarski stół Dana Pollocka, a trzy rozległe otwory zacierają granicę między wnętrzem a zewnętrzem, odsłaniając ogród.

Rzeźby, wazony i dzieła sztuki są obecne niemal w każdym pomieszczeniu. Nie pełnią roli dekoracji, lecz są integralną częścią projektu. Nadają mu charakter, w którym kolekcjonowanie jest nie hobby, lecz sposobem myślenia o przestrzeni.

Przepis na wypoczynek

Na górze główna sypialnia zajmuje przestrzeń o podwójnej wysokości pod odsłoniętą drewnianą konstrukcją. Duży szklany łuk otwiera się na taras porośnięty roślinnością, a wnętrze uzupełnia gobelin Thomasa Gleba. W łazience dominuje monolityczna umywalka z bordowego wapienia.

Na najniższym poziomie zaprojektowano okrągły salon kinowy z prawdziwego zdarzenia! Z zasłonami, wbudowanym minibarem, sofą na zamówienie i ceramicznym stołem Rogera Caprona. To intymna przestrzeń, która zamyka dom od dołu tak samo wyraziście, jak schody otwierają go od środka.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...