Czerń wcale nie przytłacza. To mieszkanie "total black" obala wnętrzarski mit! Odwiedzamy 72 m2 w Rzeszowie
Do czerni we wnętrzach podchodzimy z rezerwą. I to dużą. Trzeba mieć sporo odwagi, by zastosować wyrazisty i mroczny kolor nie tylko w dodatkach, ale i na całych ścianach! To właśnie taką odwagą wykazała się właścicielka tego 72-metrowego mieszkania w Rzeszowie.

Większość z nas boi się ciemnych kolorów we wnętrzach. Panuje przekonanie, że grafit czy czerń przytłaczają, pomniejszają przestrzeń i wprowadzają mroczny klimat. Ten 72-metrowy apartament to jednak żywy dowód na to, że mroczna paleta barw potrafi ukoić zmysły lepiej niż najczystsza biel. Zadbała o to architektka ze Studia Sien, Kinga Bizon.
Czerń we wnętrzach
Zamiast sterylnych białych ścian, mamy w tym 72-metrowym mieszkaniu w Rzeszowie głębokie, grafitowe zabudowy, czerń i ciemne dekory drewna. Na taką odważną decyzję postawiła młoda inwestorka, która marzyła o przeniesieniu hotelowej estetyki premium do własnych czterech kątów. Nie chodziło jednak o ostentację, lecz o atmosferę: spójność materiałową, nastrojowe światło i przede wszystkim poczucie spokoju, które pozwala w pełni się wyciszyć i zrelaksować.

Bazą ciemne kolory. Te, które według wielu opinii, przytłaczają, pomniejszają optycznie metraż i nie są zalecane we wnętrzach, zwłaszcza w przeważającej ilości. Czerń z reguły jest dodatkiem nigdy dominantą. Tutaj mamy odwrotnie, ale zamiast klaustrofobii, architektka Kinga Bizon uzyskała stylowe, magnetyzujące wnętrze i niesamowitą głębię! Ciemne kolory "zamykają" przestrzeń w sposób przytulny, tworząc idealne tło dla relaksu po intensywnym dniu.
1 z 4

2 z 4

3 z 4

4 z 4

Światło buduje tu atmosferę
Grafitowe zabudowy i głęboki dekor drewna zostały zestawione z jasną podłogą i białym sufitem odbijającym południowe światło. I to właśnie ono gra tu ważne skrzypce. Oświetlenie pozwala kreować różne sceny i zmieniać charakter wnętrza w zależności od pory dnia. W dzień białe sufity i jasna podłoga odbijają naturalne, południowe promienie, sprawiając, że ciemne meble wydają się niemal aksamitne. Wieczorem odpowiednio zaprojektowany. System oświetlenia pozwala na całkowitą zmianę charakteru wnętrza; od funkcjonalnej jasności po intymny, klubowy półmrok.
1 z 4

2 z 4

3 z 4

4 z 4

Oaza relaksu
Każde z pomieszczeń buduje wrażanie przytulności oraz głębi, co tworzy atmosferę sprzyjającą relaksowi. Przestrzenie zachowały lokalizacje proponowane przez dewelopera, ale ich układ funkcjonalny został całkowicie zmieniony, tworząc harmonijną i wygodną przestrzeń. Kuchnia połączona z salonem stawni grę przeciwieństw. Ciemna zabudowa efektownie współgra z jasną strefą wypoczynku, a dekoracją w strefie przygotowania posiłków są płytki w nad blatem roboczym. Trójwymiarowa kompozycja wspólnie ze światłem kreuje fascynujący spektakl cieni.

W sypialni również panuje intymny półmrok pozwalający odpocząć. To nastrój budowany harmonią materiałów, światła oraz proporcji. Podobny klimat zachowano w łazience. To prywatna strefa z dyskretnym podświetleniem i muzyką płynącą z głośników wbudowanych w sufit.
1 z 4

2 z 4

3 z 4

4 z 4


