Byliny zamiast trawnika. Autor bestsellerowej książki podpowiada, jak stworzyć malowniczy ogród
Dom nie kończy się na progu tarasu – to także przestrzeń, w której zapach ziemi i dynamika natury tworzą spójną całość z architekturą. I to dlatego ruszamy z nowym cyklem artykułów i wychodzimy poza wnętrza: do ogrodów!

W tę malowniczą podróż zabierze nas Mateusz Kałafut, autor książki „Bylinowy ogród bez trawnika", który potrafi opowiadać o roślinach tak, że człowiek od razu chce wyjść ze szpadlem na dwór. Mateusz, tak jak na swoim koncie na Instagramie (https://www.instagram.com/mateuszkalafutt/), opowie o roślinach śpiewająco, pięknie i po swojemu. A na początek kilka słów od projektanta najpiękniejszych bylinowych ogrodów. Są one trochę manifestem, a trochę zaproszeniem do innego myślenia o tym, co rośnie wokół domu. Zapraszamy!
1 z 1

Uwielbiam byliny za ich bioróżnorodność, za to, że leczą i karmią. Kocham je za ogromną paletę barw, za zapachy i za ich zmienność. Falujące na wietrze delikatne trawy, fruwające nad ogrodem motyle i ptaki to dla mnie najpiękniejszy ruchomy obraz.
Kwiaty są moimi farbami, a ziemia płótnem. W ciepłe dni ogród jest dla mnie domem – tu jadam, pracuję, obserwuję i odpoczywam. O domu i ogrodzie myślę jako o dwóch częściach całości. Dom potrzebuje pięknej oprawy, a bylinowe kompozycje można wspaniale połączyć z każdym stylem budynku. Namawiam też do tego, by w ogrodzie pojawiła się mała architektura. Jest doskonałym łącznikiem stylistycznym domu z ogrodem i to ona nadaje autorski rys, który widoczny jest jesienią i zimą.
1 z 1

Na pewno w stworzeniu pięknego ogrodu niezwykle istotny jest projekt. Dzięki niemu nie błądzimy i dążymy do celu. Można dążyć nawet nieco wolniej, ale znając cel, łatwiej być konsekwentnym. Malowniczy bylinowy ogród jesteśmy w stanie uzyskać już w pierwszym roku wegetacyjnym. Trzeba jednak wziąć pod uwagę ilość roślin na m2 przy nasadzeniu oraz ich wielkość, a także to czy są to szybko czy wolniej rosnące odmiany.
1 z 1

Można kupić dojrzałe rośliny – drzewa czy krzewy – tylko jest to znacznie większy koszt. Książka „Bylinowy ogród bez trawnika” to zbiór moich doświadczeń z tymi roślinami. Zawiera sprawdzone przeze mnie liczne odmiany, wiele podpowiedzi i porad. Opowiadam też o wpływie ogrodu na zdrowie i emocje. Bo ogród daje wiele radości. Mnie uszczęśliwia.
1 z 5

2 z 5

3 z 5

4 z 5

5 z 5


