Beż powraca w wielkim stylu! Odwiedzamy 90 m2 w duchu quiet luxury na krakowskich Grzegórzkach
Naturalne materiały i duża ilość beżów. To nie tylko trendy, ale przemyślana koncepcja Marietty i Filipa Łękawskich z Mare Architects, by urządzić wnętrze oparte na filozofii projektowania future living.

Miało to być mieszkanie dla inwestorów, którzy po pełnym obowiązków dniu, znajdą w swoich czterech kątach spokój i naładują życiowe baterie. Nie chodziło o gonitwę za tym co modne, ale o harmonię, cisze i klarowność. W efekcie ich 90-metrowy azyl na krakowskich Grzegórzkach nie jest tylko estetyczną scenografią. Jest narzędziem, które wspiera regenerację oraz rozwija.
Mądrze zaprojektowane
„Nie projektujemy, by imponować – projektujemy, by transformować” – podkreślają architekci, stawiając na funkcję i formę, a zarazem dbając o wielopoziomową głębię przestrzeni – element, który współtworzy fundament ich podejścia. W 90-metrowym apartamencie postawili więc na estetykę bazującą na współczesnym podejściu do tematu well-being. Wykorzystali do tego celu praktyki biohackingu.

Apartament powstał w oparciu o dwa nurtu: future living i quiet luxury. Choć są od siebie dalekie, to łączy je świadome projektowanie, bazująca na konsekwencji w użyciu wysokojakościowych materiałów. Tu liczą się nie tylko estetyka, ale przede wszystkim harmonia, proporcje oraz forma z funkcją.

Strefa dzienna to połączenie otwartej kuchni, jadalni i salonu – przestrzeni wspólnych, sprzyjających byciu razem. Część nocna została wyraźnie oddzielona: sypialnia, gabinet i dwie łazienki tworzą intymną strefę odpoczynku i prywatności. Taki układ klarowny i intuicyjny układ sprzyja wyciszeniu oraz oddziałuje dobrze na domowników.
Beż, beż i jeszcze raz beż!
Jaki kolor wybrać, by wnętrze było oazą odprężenia? Beż! Przez jednych znienawidzony, przez innych uwielbiany. We wnętrzach, które mają koić i regenerować beż to zdecydowanie dobry wybór. Aranżacje utrzymane są w neutralne, ale ciepłej palecie złamanych barw, którym dynamizmu dodają naturalne struktury. Znajdziemy tu kamień Taj Mahal, barwiony fornir, stal, olejowany dąb. Każde z nich w imponujący sposób grają ze światłe, oferując domownikom przyjemny dla zmysłów spektakl.
Ta spokojna parada barw to tło dla prostych, minimalistycznych form z miękko zaokrąglonymi liniami mebli. W strefie dziennej chłód stali spotyka się z ciepłem dębu, budując współczesną, ale nieprzesadzoną kompozycję. To wszystko wieńczy sztuka! Rzeźby Vitra projektu Zahy Hadid wprowadzają futurystyczny akcent, a obraz Marty Rószczki zawieszony nad fotelem Ferm Living dodaje przestrzeni artystycznej głębi.
1 z 4

2 z 4

3 z 4

4 z 4

Stylowe wnętrza
Pomieszczenia mają jasno zdefiniowaną estetykę. Jest przytulnie, kojąco i ciepło. Pomimo tego, że w kuchni dominuje minimalistyczna zabudowa, całość została zrównoważona subtelnymi zaokrągleniami mebli i form, dzięki czemu przestrzeń cechuje pełna harmonia. Obecne tu hokery tapicerowane tkaniną, lampa Ciszak Dalmas i beżowa farba strukturalna nie tylko organizują przestrzeń, ale też idealnie wpisują się w spokojną stylistykę całości.
1 z 1

W mieszkaniu znajdują się dwie łazienki. Pierwsza – mniejsza – to ciemniejsza, nastrojowa przestrzeń z wolnostojącą umywalką Inbani, barwionym fornirem i płytką Kronos. Druga, większa, utrzymana jest w jasnej, kremowej tonacji z grafitowymi akcentami, przez co stanowi naturalne przedłużenie założeń części dziennej.
W projekcie zrezygnowano z podwieszanych sufitów wszędzie tam, gdzie nie było to konieczne. Zastosowano licowane drzwi, ukryte cokoły. Dzięki temu przestrzeń zyskała wyraźne proporcje, a naturalne światło swobodnie przepływa między pokojami, budując atmosferę wyciszenia i relaksu.
1 z 7

2 z 7

3 z 7

4 z 7

5 z 7

6 z 7

7 z 7


