Architektki radzą: 5 trendów wnętrzarskich na 2026, które warto zastosować już teraz
Jeszcze do niedawna trendy we wnętrzach przychodziły falami: najpierw pojawiał się zachwyt nowością, potem szybkie zmęczenie. Rok 2026 przynosi wyraźną zmianę. Zamiast sezonowych mód pojawia się potrzeba spokoju, materialnej głębi i rozwiązań, które dobrze się starzeją.

- ELLE Decoration
W projektach premium ten kierunek jest widoczny od dawna – komentują jednogłośnie Agnieszka Zaremba i Magdalena Kostrzewa-Świątek, właścicielki pracowni Tissu Architecture, wskazują pięć zjawisk, które już dziś definiują bardziej świadome aranżacje, a które można wprowadzić niemal do każdego wnętrza i to bez generalnego remontu.
Kolor jako narzędzie, nie dekoracja
Wybór koloru roku Pantone na 2026 bywa odczytywany jako powrót do neutralności. W praktyce jest raczej sygnałem zmęczenia nadmiarem i potrzebą porządkowania przestrzeni. W projektach premium stonowana baza funkcjonuje od lat, bo pozwala budować jakość wnętrza poprzez światło, proporcje i materiał. Kolor pojawia się wtedy, gdy ma to większy sens, a nie dlatego, że „jest modny”.
W naszych projektach od lat pracujemy na wyciszonych bazach, bo one pozwalają budować jakość poprzez światło, materiał i proporcje. Cloud Dancer wpisuje się w ten sposób myślenia jako kolor, który może porządkować aranżację, ale dawać także szersze możliwości na zabawę fakturą, wzorem czy wykończeniem.

Jednocześnie 2026 nie oznacza rezygnacji z intensywniejszych barw. Wręcz przeciwnie, bo mocne odcienie wracają, ale w bardziej świadomej, kontekstowej formie.
Kolorów od zawsze używamy bardzo świadomie. Pojawiają się u nas wtedy, gdy wynika to kontekstu albo po prostu z wrażliwości klientów. Przy neutralnej bazie to właśnie jeden mocniejszy akcent potrafi nadać przestrzeni „to coś”, co często nazywamy indywidualnym rysem,powstającym z połączenia preferencji klientów i ich architekckiej interpretacji.
Jak wprowadzić kolor do wnętrza bez większego remontu?
– jedna ściana lub mebel w głębokim, naturalnym kolorze
– tekstylia w tej samej tonacji, ale o różnych fakturach
– kolor w materiale: kamień, ceramika, szkło
1 z 1

Organiczne formy – trend, który dojrzał
Opływowe kształty są z nami od kilku sezonów, ale w 2026 roku wyraźnie widać, że przestają być manifestem stylu organic modern. Zamiast efektownych, pojedynczych form pojawia się konsekwencja i funkcjonalność. Organiczne linie przestają być estetycznym zabiegiem, a zaczynają harmonizować przestrzeń i poprawiać komfort użytkowania.
– Organiczne linie nie są już tylko ozdobą. Stały się częścią języka projektowego, który lepiej reaguje na ruch, światło i codzienne użytkowanie – zauważa Agnieszka Zaremba – Dzięki nim wnętrza są bardziej przytulne i spokojniejsze w odbiorze.
1 z 1

W tym sezonie obłości pojawiają się tam, gdzie mają uzasadnienie: w głębokości siedzisk, w miękkich przejściach między strefami, w detalach stolarskich. Kluczowy pozostaje ich balans z prostymi płaszczyznami.
Jak zaaranżować organiczne kształty bez większego remontu?
– jeden dominujący mebel o miękkiej linii
– lustro lub stolik o nieregularnym kształcie
– dodatki bez ostrych krawędzi, ale w ograniczonej liczbie
1 z 1

Jeden materiał, który prowadzi narrację
Coraz więcej projektów rezygnuje z nadmiaru dekoracji na rzecz jednego, wyrazistego materiału. Kamień o mocnym rysunku, metal o subtelnej patynie czy szkło o głębokiej strukturze stają się osią kompozycyjną przestrzeni. To kierunek wyraźnie widoczny w aktualnych aranżacjach jest kolejną odpowiedzią na potrzebę wizualnego porządku i spokoju.
– Taka konsekwencja materiałowa ma dziś znaczenie nie tylko estetyczne. W międzynarodowej dyskusji o projektowaniu coraz częściej pojawia się wątek neuroróżnorodności i wrażliwości sensorycznej użytkowników. Ograniczenie liczby bodźców, powtarzalność faktur i czytelna hierarchia elementów sprzyjają poczuciu bezpieczeństwa i komfortu – niezależnie od tego, czy mówimy o pracy, odpoczynku czy codziennym funkcjonowaniu w domu – mówi Magdalena Kostrzewa-Świątek.

– Powtarzalność tego samego materiału w różnych miejscach wnętrza buduje rytm i przewidywalność. To coś, co bardzo uspokaja przestrzeń i sprawia, że korzystanie z niej staje się bardziej intuicyjne – dodaje Agnieszka Zaremba.
Jak wprowadzić materiał „hero” bez większego remontu?
– materiał pojawiający się w różnych skalach: od większej płaszczyzny po drobny detal,
– detale stolarskie wykonane z identycznego materiału: uchwytach, niszach, listwach lub ramach zabudowy

Światło jako wyraz artystyczny
W 2026 roku oświetlenie definitywnie przestaje być wyłącznie tłem czy narzędziem do budowania nastroju. Staje się pełnoprawnym elementem kompozycyjnym przestrzeni. Coraz odważniej sięgamy po lampy o rzeźbiarskich charakterze, powstałe z interesujących zestawień materiałów i świadomie zaprojektowane tak, by balansować pomiędzy praktycznością a formą artystyczną. Projektanci światła przestają ukrywać jego źródła, a zaczynają eksponować materiały, faktury i formy, tak aby światło samo w sobie było dekoracją i emocjonalnym doświadczeniem.

– Światło w nowoczesnym wnętrzu zaczyna funkcjonować jak rzeźba. A my coraz częściej dobieramy oprawy nie pod kątem funkcji, lecz tego, jak ich forma i materiał oddziałują na całą kompozycję wnętrza – opowiada Agnieszka Zaremba – Lampy złożone z różnych tekstur lub rzeźbiarsko „odlane” stają się centralnymi akcentami, które ustawiają ton całej przestrzeni – dodaje.
Jak wprowadzić ciekawe oświetlenie bez większego remontu?
– jedna lampa dekoracyjna o silnej, rzeźbiarskiej formie
– oświetlenie z ciekawym połączeniem materiałów (np. szkło + metal + tkanina)
– światło akcentujące fakturę ściany lub detalu
1 z 2

2 z 2

Spójność zamiast kontrastu: tonalność jako nowy luksus
Jeszcze kilka lat temu kontrast był podstawowym narzędziem budowania wyrazistego wnętrza. Czerń zestawiana z bielą, mat z połyskiem, surowość z dekoracją. W 2026 roku ten język wyraźnie się zmienia. Coraz częściej kontrast ustępuje miejsca tonalności, czyli projektowaniu w obrębie jednej, spójnej gamy barwnej i materiałowej. Różnice nie znikają, ale stają się zdecydowanie subtelniejsze.

Zamiast zestawień „na zasadzie opozycji” pojawia się praca na niuansach: różnicach faktur, stopniach połysku, głębokości koloru czy skali detalu. To podejście dobrze wpisuje się w szerszy zwrot ku wnętrzom, które pozwalają mieszkańcom na wyciszenie.
– Projektowanie tonalne daje wnętrzu większą trwałość. Kiedy operujemy jedną paletą i kontrolujemy różnice, przestrzeń wolniej się starzeje i łatwiej ją modyfikować na przestrzeni lat – zauważa Magdalena Kostrzewa-Świątek – To także sposób na ograniczenie wizualnego szumu, który dziś coraz częściej postrzegany jest jako realne obciążenie sensoryczne.

Spójność nie oznacza monotonii. Wręcz przeciwnie, wymaga większej precyzji. Każdy materiał, kolor i detal muszą być świadomie dobrane, bo nie „ratuje” ich kontrast.
Pracując w jednej tonacji, nie ma miejsca na przypadkowe decyzje. Każda faktura i proporcja stają się widoczne. To bardzo uczciwy sposób projektowania, który od razu obnaża błędy, ale daje też niezwykle spójny efekt.
Jak wprowadzić tonalną spójność bez większego remontu?
– ograniczenie palety kolorystycznej do jednej gamy z różnymi jej odcieniami
– różnicowanie faktur zamiast kolorów: mat, satyna, struktura, połysk
– powtarzanie tych samych materiałów lub kolorów w różnych skalach i strefach wnętrza

1 z 3

2 z 3

3 z 3

Odpowiedzi udzieliły Agnieszka Zaremba oraz Magdalena Kostrzewa-Świątek z pracowni Tissu Architecture.

