Reklama

Od Lozanny, przez Nowy Jork, aż po prestiżowe zestawienia „The New York Times”. Choć przez lata polska tkanina artystyczna kojarzyła się z zakurzonym rzemiosłem, dziś przeżywa spektakularny renesans. Dzisiaj w tej dziedzinie odkrywane są kolejne nazwiska, których nie zabraknie tez przy ulicy Pięknej 1A w Warszawie. Zobaczymy pracę Ewy Dąbkowskiej - finalistki pierwszego przeglądu Fundacji Visteria - czy Aleksandry Stasik - laureatki podczas IV edycji FINEness International Art Festival.

Kariera gobelinu

Wszystko zaczęło się w 1962 roku. Polska była wówczas na ustach całego świata, bo to właśnie wtedy podczas I Międzynarodowego Biennale Tkaniny w Lozannie powstał termin „Polska Szkoła Tkaniny”. Opisywał wyrazisty, nowatorski język twórczy grupy polskich artystek i artystów eksperymentujących z medium tkaniny. Mówił o historii kobiet, które z wełny, sznurka i rafii potrafiły stworzyć dzieła równe wielkiemu malarstwu. To zapoczątkowało nowy trend w dziedzinie designu, a do pracowni rodzimych twórców zaczęli przyjeżdżać kuratorzy i popularyzatorzy z całego świata, wybierając dzieła na najważniejsze międzynarodowe wydarzenia.

Tegoroczną wystawę niemal 100 form przestrzennych w DESA Unicum otwiera praca „Bird of Knowledge of Good and Evil” Magdaleny Abakanowicz. Pokaz w DESA Unicum obejmuje ponad 30 dzieł: od pionierek, takich jak Jolanta Owidzka czy Wojtyna-Drouet, po twórców młodszych pokoleń, m.in. Annę Hlebowicz i Aleksandrę Stasik. Nie mogło zabraknąć również haftu Moniki Drożyńskiej – artystki znanej także z działalności aktywistycznej i laureatki Paszportu „Polityki”.

Polska Szkoła Tkaniny
Polska Szkoła Tkaniny

Wystawa „Polska Szkoła Tkaniny” trwa od 25 marca do 9 kwietnia.

„Tak się zaczęła wielka kariera mojego gobelinu”

Jak wspomina Krystyna Wojtyna-Drouet, sukces jej prac rozpoczął się niespodziewanie. Pierwszy gobelin, który przyniosła do Cepelii, został odrzucony przez komisję. Wówczas udała się do warszawskiego salonu Desy. Następnego dnia nie znalazła pracy na żadnej ze ścian. Okazało się, że gobelin został natychmiast kupiony przez francuskich kolekcjonerów. Wkrótce jej twórczość zainteresowała zagranicznych marszandów.

Tkanie było dla części polskich artystów ucieczką od socrealizmu – oferowało wolność w świecie, w którym malarstwo i rzeźba były nadzorowane politycznie. Zainteresowanie artystek i artystów włóknem, chcących zmierzyć się z prawdziwie biologiczną i plastyczną materią, ale także adekwatnym środkiem ekspresji współczesnych czasów zaowocowało narodzinami autonomicznej, równej innym gałęziom sztuki dziedziny.

Rzeźba dla kobiet

Kobiety królują też w innej dziedzinie. Nie tylko tkaniny są ich domeną. Rzeźba także! Niedawno sylwetki kluczowych artystek przybliżyła Dagmara Budzbon-Szymańska w książce “Rzeźbiarki”.

Współczesny wymiar rzeźby reprezentują również m.in. Agata Agatowska, Aleksandra Kujawska, Iwona Demko, Aleksandra Wejchert, Maurycy Gomulicki, Artur Żmijewski czy Olaf Brzeski. Na wystawie nie zabraknie też sztuki dawnej, która stanowi istotne odniesienie, wśród nich prace Magdaleny Gross, Janiny Broniewskiej czy Bolesława Biegasa.

Wystawa „Rzeźba i formy przestrzenne” trwa od 3 do 16 kwietnia

Wystawom towarzyszy również wydarzenie wokół książki „Rzeźbiarki” autorstwa Dagmary Budzbon-Szymańskiej, które odbędzie się 13 kwietnia. Wstęp wolny.

Reklama
Reklama
Reklama