Reklama

Cztery dekady budowania pozycji na rynku. Cztery dekady doświadczeń i cztery dekady wyznaczania trendów. Teraz Tubądzin otwiera nowy etap, wkraczając na największą scenę wzornictwa na świecie. To dowód na to, że płytka ceramiczna dawno przestała być tylko okładziną. Stała się pełnoprawnym płótnem dla najwybitniejszych artystów.

Polski głos w Mediolanie

W kwietniu oczy całego wnętrzarskiego świata kierują się na Mediolan. Dla Polaków to wydarzenie będzie tym bardziej szczególne, ponieważ Tubądzin, jako pierwsza w historii polska marka ceramiczna, pojawi się na Salone del Mobile nie w roli gościa, a reprezentanta.

NAWER
NAWER

To właśnie na Salone del Mobile rodzą się trendy, które przez kolejne lata kształtują wnętrza od Tokio po Nowy Jork. To tu najbardziej wymagająca publiczność ocenia nie tylko produkty, ale i odwagę marek, które decydują się zabrać głos. Tubądzin jest jedną z nich.Marka przywozi do stolicy dizajnu, to co najcenniejsze: odwagę oraz polską twórczość.

Tubądzin Meets Art

Sercem mediolańskiej ekspozycji jest projekt „Tubądzin Meets Art" — artystyczna manifestacja przekonania, że płytka ceramiczna dawno przestała być jedynie materiałem wykończeniowym. Stała się pełnoprawnym medium twórczym, a Tubądzin od lat konsekwentnie udowadnia tę tezę, zapraszając do współpracy artystów i projektantów o skrajnie różnych wrażliwościach.

W Mediolanie ta różnorodność zabrzmi w potężną mocą w projektach twórców takich jak: Maciej Zień, Dorota Koziara, Malwina Konopacka, NAWER (Łukasz Habiera) czy Rafał Olbiński. W ich wizji płytka ceramiczna to materiał wszechstronny. To już nie tylko domena łazienek, a prestiżowe wykończenie salonów, elewacji oraz nawet mebli. To architektoniczne tworzywo, które daje projektantom niemal nieograniczone pole manewru.

Ukryta tajemnica

Tubądzin nie odkrywa wszystkich kart, pozostawiając polskich fanów dizajnu (i nie tylko) w estetycznym napięciu! Choć wizualna strona ekspozycji pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą aż do dnia otwarcia targów, już teraz wiadomo jedno: będzie to przestrzeń, która opowiada historię bez użycia słów. Marka nie sięgnęła po klasyczne metody prezentowania oferty. Ekspozycja ma być immersyjnym doświadczeniem, w którym polska sztuka spotyka się z technologią jutra. Finał tego spotkania pokażemy Wam już za kilka dni.

Reklama
Reklama
Reklama