Reklama

Wystawa „Teren0” rozpoczyna się 16 stycznia w kameralnej przestrzeni POCO Galerii na Nadodrzu, by następnie rozwinąć się w surowej architekturze E64 Wieża Wrocław na Kuźnikach 25 stycznia. Eskpozycji towarzyszą oprowadzania kuratorskie, a projekt dostępny jest dla publiczności przez miesiąc.

Ważne pytania

Wystawa „Teren0” stawia pytanie o to, czym jest przestrzeń wizualna wolna od narzuconych znaczeń i gotowych narracji. Tytułowa liczba 0 oraz słowo teren nie oznaczają tutaj pustki ani braku, lecz raczej punkt wyjścia — neutralne, niezdefiniowane pole, które może zostać wypełnione formą, ruchem i energią. To miejsce, gdzie znak nie mówi wprost, lecz zaprasza do indywidualnej interpretacji i doświadczenia.

W kontekście sztuki abstrakcyjnej taki „teren 0” staje się przestrzenią nieskończonego potencjału. Pozbawione jednoznacznych odniesień formy skupiają się na relacji między kolorem, strukturą i rytmem. Neutralność znaku nie oznacza tu braku ekspresji czy treści, lecz raczej otwartość — bodziec do tworzenia, przemieszczania się myśli i eksplorowania wizualnych możliwości.

Twórcze interpretacje

Artyści zaproszeni na wystawę podejmują temat ruchu, mnożenia i przestrzenności w różnorodny sposób, łącząc tradycję malarstwa z ekspansywnym podejściem do przestrzeni i formy. W pracach Jerzego Zajączkowskiego regularne, rytmiczne układy barwnych punktów i falujących struktur sprawiają wrażenie pulsowania i kołysania. Linie nieustannie drgają, a obrazy, umieszczone na nieregularnie wyciętych aluminiowych panelach, wychodzą poza płaszczyznę, stając się niemal rzeźbiarskimi obiektami.

Wiele ścian do ekspozycji, ale też przestrzenie użytkowe: klatka schodowa, sala architektoniczna, sypialnie w w koronie. Sztuka przenika codzienność, a codzienność staje się częścią ekspozycji. Obrazy nie wiszą w oderwaniu od życia, ale współistnieją z nim: oglądane w ruchu, w świetle dnia i wieczorem, w ciszy i w trakcie spotkań. Na ekspozycji zobaczyć będzie można prace Izy Opiełki, utrzymane w monochromatycznej gamie szarości, twórczość Urszuli Madery, Urszuli Śliz oraz Jacka Dziubińskiego, dla którego architektura staje się inspiracją do badania iluzji przestrzeni i formy, a także Anny Kołodziejczyk oraz Kamila Moskowczenko, który czerpie z natury, badając ją w skali mikro i makro.

Wszystkie te postawy artystyczne łączy wspólne rozumienie „terenu 0” jako pola kreatywnego potencjału. Neutralny znak staje się bodźcem do eksploracji, a sztuka — przestrzenią otwartą na interpretację, doświadczanie i dialog. Ta różnorodność podejść i oryginalność wizualnych języków potwierdza, że abstrakcja może być nie tylko estetycznym doświadczeniem, lecz także refleksją nad ruchem, przestrzenią i sposobami widzenia.

Reklama
Reklama
Reklama